Tak jak obiecałam, dziś podsumuję wszystkie kosmetyki z serii Iwostin Purritin jakie posiadam.
Żel na przebarwienia recenzowałam tutaj -->http://szkielkopisze.blogspot.com/2013/12/recenzja-iwostin-remover-zel-redukujacy.html
Emulsję na dzień tutaj -->http://szkielkopisze.blogspot.com/2013/11/recenzja-iwostin-purritin-emulsja.html
Fluid tutaj -->http://szkielkopisze.blogspot.com/2013/10/recenzja-iwostin-correctin-fluid.html
Są to trzy produkty, które na pewno kupię ponownie. Z reszty jestem średnio zadowolona lub w ogóle. Tak na przykład pozbywam się żelu punktowego, który moim zdaniem nie robi nic. Wystawię go na Allegro razem z innymi kosmetykami, których chcę się pozbyć. Z tego to powodu na pewno trafi do bubli roku. Żel do mycia twarzy jest ok, ale lepszy moim zdaniem jest Vichy Normaderm. Krem na noc też jest ok, ale lepszy był moim zdaniem ten z Vichy Globalny. Fajnie było wypróbować prawie całą serię kosmetyków danej marki (kosmetyki kupiłam sama). Dałam im szansę dlatego, że to polska firma. Niestety nie wszystkie kosmetyki mi podpasowały. Dobre jest też to, że są one niekomedogenne, a także to, że żaden nie wyrządził mi krzywdy ;)
Chyba następną mark, którą sprawdzę będzie Eucerin. Ale to pewnie bliżej lata nastąpi :)
Łączna liczba wyświetleń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą purritin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą purritin. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 grudnia 2013
Co sądzę o serii Iwostin Purritin ?
poniedziałek, 25 listopada 2013
RECENZJA- IWOSTIN Purritin emulsja matująca
dane:
pojemność- 40 ml
opakowanie- tubka w kartonowym pudełku z ulotką wewnątrz
cena-wyjściowa to 44.99 zł a na promocji udało mi się zakupić ją za 31,49 zł w Super-Pharm
Kolor-biały
Oczywiście pierwszym plusem jest brak parafiny w składzie. Może i się powtarzam, ale dla mnie jest to bardzo ważne. Ciężko jest mi powiedzieć ile jeszcze zostało mi tego produktu w tubce, jednak jeszcze trochę go tam jest. Produkt ten zakupiłam tak jak i fluid, o którym mowa tu http://szkielkopisze.blogspot.com/2013/10/recenzja-iwostin-correctin-fluid.html pod koniec lipca i używam od tamtej pory codziennie rano. Do tej pory używam go prawie 4 miesiące. Emulsja matująca do skóry tłustej skłonnej do zmian trądzikowych, sprawdza się u mnie wyśmienicie. Nie świece się od razu po jej nałożeniu, co wcześniej zdarzało mi się dość często z innymi produktami do cery na dzień. Nigdy mnie po niej nie wysypało i nie uczuliła mnie. Nie widzę także, efektu wysuszenia na mojej twarzy, po tak już dość długim używaniu tej emulsji. Jeśli chodzi o datę ważności, to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem bo przydatność kosmetyku kończy się 07.2014 :)
Minusem może być cena. Te około 45 zł bez promocji to sporawo, dlatego polecam kupowanie produktów w trochę za wysokiej cenie, na promocjach, których w aptekach co raz więcej. Dodatkowo produkt nie posiada filtrów przeciwsłonecznych. Co prawda na emulsję nakładam często podkład, który już SPF ma, ale bądź co bądź dobrze by było gdyby produkt nakładany na dzień miał filtry.
Plusy:
- brak parafiny
- nie zapycha
- nie uczula
-wydajność
-efekt zmatowienia
-długa data przydatności
Minusy:
- brak SPF
-cena wyjściowa
pojemność- 40 ml
opakowanie- tubka w kartonowym pudełku z ulotką wewnątrz
cena-wyjściowa to 44.99 zł a na promocji udało mi się zakupić ją za 31,49 zł w Super-Pharm
Kolor-biały
Oczywiście pierwszym plusem jest brak parafiny w składzie. Może i się powtarzam, ale dla mnie jest to bardzo ważne. Ciężko jest mi powiedzieć ile jeszcze zostało mi tego produktu w tubce, jednak jeszcze trochę go tam jest. Produkt ten zakupiłam tak jak i fluid, o którym mowa tu http://szkielkopisze.blogspot.com/2013/10/recenzja-iwostin-correctin-fluid.html pod koniec lipca i używam od tamtej pory codziennie rano. Do tej pory używam go prawie 4 miesiące. Emulsja matująca do skóry tłustej skłonnej do zmian trądzikowych, sprawdza się u mnie wyśmienicie. Nie świece się od razu po jej nałożeniu, co wcześniej zdarzało mi się dość często z innymi produktami do cery na dzień. Nigdy mnie po niej nie wysypało i nie uczuliła mnie. Nie widzę także, efektu wysuszenia na mojej twarzy, po tak już dość długim używaniu tej emulsji. Jeśli chodzi o datę ważności, to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem bo przydatność kosmetyku kończy się 07.2014 :)
Minusem może być cena. Te około 45 zł bez promocji to sporawo, dlatego polecam kupowanie produktów w trochę za wysokiej cenie, na promocjach, których w aptekach co raz więcej. Dodatkowo produkt nie posiada filtrów przeciwsłonecznych. Co prawda na emulsję nakładam często podkład, który już SPF ma, ale bądź co bądź dobrze by było gdyby produkt nakładany na dzień miał filtry.
Plusy:
- brak parafiny
- nie zapycha
- nie uczula
-wydajność
-efekt zmatowienia
-długa data przydatności
Minusy:
- brak SPF
-cena wyjściowa
Etykiety:
emulsja matująca,
iwostin,
purritin,
recenzja
wtorek, 8 października 2013
Wieczorna rutyna 2
Ostatnio taki post pojawił się na blogu w grudniu 2012, więc najwyższy czas na jego edycje :D
1. Demakijaż oczu robię płynem dwufazowym do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka bio 125 ml. Zostało mi go niewiele, ale wątpię, że na jego miejsce kupię coś nowego. Idealnie zmywa wodoodporny makijaż i nie zostawia tłustej skóry na powiekach po umyciu buzi żelem do mycia ( nie mówię tu o tym żelu z Nivea bo on się nie nadaje do tego...) Jest też wydajny bo używam go od końca grudnia 2012 zostało tyle co widać na zdj.
2. Żel do mycia twarzy to wydawać by się mogło, że byle jaki produkt będzie dobry. Niestety w moim przypadku tak nie jest. Miałam np. żel do mycia twarzy z Vichy Normaderm i byłam zachwycona, teraz dokańczam z Nivea żel z granulkami do cery tłustej i mieszanej i jestem niezadowolona. Używam go niechętnie, ale chcę go po prostu wykończyć. Na swoją kolej czeka żel do mycia z Iwostin.
3. Lubię do przecierania twarzy używać hydrolatów jednak teraz nie posiadam takowego. Obecnie zastąpiłam płyn micelarny z Eveline, wodą micelarną do demakijażu z płatkami róży z Nuxe. Jest to mniejsza wersja 35 ml, gdy mi się skończy mam w zapasie drugą ;) Na razie jestem nią zachwycona, ogólnie jakoś łazi za mną zapach róży ostatnio :D
4. Krem pod oczy to nowość u mnie w kosmetyczce. Wcześniej używałam tylko żeli na powieki. Jednak po przekroczeniu 25 roku życia postanowiłam zapobiegać zmarszczkom wokół oczu. Zakupiłam przed wakacjami z 40% zniżką krem pod oczy z Rival de Loop krem z kolagenem i koenzynem Q10 za niecałe 5 zł...
5. Krem jaki używam to Iwostin Purritin krem redukujący niedoskonałości na noc. Jest niekomedogenny, nie wysypuje mnie po nim, ładnie się wchłania i ogólnie sprawdza się :)
6. Nadal jestem zachwycona Peelingiem z Yves Rocher jednak ma on wadę- jego ważność od otwarcia to 6 miesięcy :( nawet gdybym pamiętała o nim zawsze to nie daje rady go zużyć w takim okresie czasu. Pod koniec ważności używam go do dłoni, dekoltu żeby zużyć jednak go do końca, niekoniecznie na twarz. Chcę się rozejrzeć za jakimś peelingiem enzymatycznym- podobno zaleca się takie peelingi dla osób ze skórą z naczynkami, skórą wrażliwą a także trądzikową.
To jest wszystko co używam do twarzy na noc w tym momencie :)
1. Demakijaż oczu robię płynem dwufazowym do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka bio 125 ml. Zostało mi go niewiele, ale wątpię, że na jego miejsce kupię coś nowego. Idealnie zmywa wodoodporny makijaż i nie zostawia tłustej skóry na powiekach po umyciu buzi żelem do mycia ( nie mówię tu o tym żelu z Nivea bo on się nie nadaje do tego...) Jest też wydajny bo używam go od końca grudnia 2012 zostało tyle co widać na zdj.
2. Żel do mycia twarzy to wydawać by się mogło, że byle jaki produkt będzie dobry. Niestety w moim przypadku tak nie jest. Miałam np. żel do mycia twarzy z Vichy Normaderm i byłam zachwycona, teraz dokańczam z Nivea żel z granulkami do cery tłustej i mieszanej i jestem niezadowolona. Używam go niechętnie, ale chcę go po prostu wykończyć. Na swoją kolej czeka żel do mycia z Iwostin.
3. Lubię do przecierania twarzy używać hydrolatów jednak teraz nie posiadam takowego. Obecnie zastąpiłam płyn micelarny z Eveline, wodą micelarną do demakijażu z płatkami róży z Nuxe. Jest to mniejsza wersja 35 ml, gdy mi się skończy mam w zapasie drugą ;) Na razie jestem nią zachwycona, ogólnie jakoś łazi za mną zapach róży ostatnio :D
4. Krem pod oczy to nowość u mnie w kosmetyczce. Wcześniej używałam tylko żeli na powieki. Jednak po przekroczeniu 25 roku życia postanowiłam zapobiegać zmarszczkom wokół oczu. Zakupiłam przed wakacjami z 40% zniżką krem pod oczy z Rival de Loop krem z kolagenem i koenzynem Q10 za niecałe 5 zł...
5. Krem jaki używam to Iwostin Purritin krem redukujący niedoskonałości na noc. Jest niekomedogenny, nie wysypuje mnie po nim, ładnie się wchłania i ogólnie sprawdza się :)
6. Nadal jestem zachwycona Peelingiem z Yves Rocher jednak ma on wadę- jego ważność od otwarcia to 6 miesięcy :( nawet gdybym pamiętała o nim zawsze to nie daje rady go zużyć w takim okresie czasu. Pod koniec ważności używam go do dłoni, dekoltu żeby zużyć jednak go do końca, niekoniecznie na twarz. Chcę się rozejrzeć za jakimś peelingiem enzymatycznym- podobno zaleca się takie peelingi dla osób ze skórą z naczynkami, skórą wrażliwą a także trądzikową.
To jest wszystko co używam do twarzy na noc w tym momencie :)
Etykiety:
iwostin,
nuxe,
purritin,
rival de loop,
yves rocher
Subskrybuj:
Posty (Atom)
