Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lutego 2019

Ulubieńćy 2018- pielęgnacja

Cześć Wszystkim!



Dzień po zakupieniu urządzenia wielofunkcyjnego do mojego biura (październik) zepsuł mi się mój laptop po aż 7 latach. Zepsuł się na amen. Wiecie, ja nie lubię pożyczać rzeczy, a bez własnego lapka ciężko pisać posty. Także od czwartku mam już nowy sprzęt i nareszcie wracam na bloga.



Dziś przychodzę do Was z ulubieńcami minionego roku. W tym poście pokażę Wam kosmetyki pielęgnacyjne.

Ciało


Lavera w zeszłym roku zaskoczyła mnie swoim świetnym żelem do mycia ciała o zapachu kokosa i wanilii. Za wanilią nie przepadam a tutaj tak ładnie te aromaty się łączą ze sobą, że mycie się to sama przyjemność.


Z Hagi Cosmetics bardzo upodobałam sobie Ochronną Pomadę do Ciała z Masłem Kakaowym. Tak na prawdę nie wiem kiedy ją zużyję, bo jest tak wydajna. Używam jej do dłoni, stóp, ust itd. Nie będę ukrywać, że skusił mnie na początku jej zapach, piękny kakaowy aromat choć w składzie nie ma tylko tego masła.

Kneipp to firma, z której co raz więcej rzeczy chciałabym mieć. Produktu do kąpieli w wannie odpadają, bo mamy prysznic. Do takich myśli skłania mnie ten olejek. Pachnie przepięknie, sprawdza się idealnie do masażu i zostawia taką miłą w dotyku skórę. Posmarowane nim stopy na noc rano nie są tłuste. 

Seria Melon i Ogórek z Mokosha bardzo przypadła mi do gustu, a w szczególności ich masełko do ciała. Pięknie się rozprowadza i obłędnie pachnie. Mam inne masełka dlatego na razie nie kupię dużego opakowania, ale to tylko kwestia czasu:).


Ecospa jest marką, którą poznałam późną jesienią w zeszłym roku. Zakochałam się masełku kakaowym oraz z mango. Mieszam je oba i stosuje na dłonie, które ostatnio wymagają dużo pielęgnacji. Kakaowy ma przecudowny zapach, ten z mango ma prawie nie wyczuwalny, ale za to ma inną konsystencję co ułatwia rozprowadzanie.

Twarz


Galaretka do demakijażu z Lovingeco to mój absolutny KWC. Jak uda mi się być na Ekocudach w tym roku na wiosnę to też ją kupię. Rozpuszcza makijaż świetnie i nie daje mgły na oczach.


Rewitalizujący Żel Myjący do Twarzy z Vianka jest tak ciężko dostępny stacjonarnie, że w moim mieście nigdzie nie mogłam go znaleźć. Kupiłam go dopiero na targach Ekocuda w Warszawie. Dzięki zawartości kwasy migdałowego, delikatnie złuszcza naskórek dzięki czemu skóra jest gładsza i szybciej goją się niedoskonałości.


Hibiskusowy Tonik do Twarzy z Sylveco, to już moje 2 opakowanie. Świetnie radzi sobie z ukojeniem twarzy po myciu i demakijażu. Jest bardzo wydajny. Bardzo dobrze oczyszcza twarz i jest niedrogi.


Nuxe jest moją ulubioną marką powiedzmy apteczną. W zeszłym roku skusiłam się w końcu na pełnowymiarowy krem do twarzy z serii Nuxellence tak na wersję dzienną jak i nocną. Nocna wersja pomaga mi w gojeni drobnych niedoskonałości. Bardzo dobrze łączy się z innymi kremami. Wersja dzienna jest moim "go to" podczas zimy. Do tego samo opakowanie, które jest bardzo higieniczne sprawdza się u mnie wyśmienicie. Zapłaciłam wtedy znacznie mniej za te kremy w związku z promocją kup 1 drugi weź za połowę.

Włosy





Firma Petal Fresh zainteresowała mnie na tyle, że obecnie mam kilka szamponów i odżywek właśnie od tej firmy. Tutaj pokaże Wam szampon i odżywkę z serii Granat i Acai do włosów farbowanych. Obecnie nie farbuję już włosów, jednak przed moim ślubem z maju musiałam pokryć moje resztki po ombre żeby przynajmniej chwilowo pozbyć się blondu. Ten zestaw przydał się znakomicie, bardzo ładnie pachnie i przedłużył działanie farby.

Za kilka dni pojawi się post o ulubieńcach makijażowych, na którego zapraszam serdecznie :).

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Ulubieńcy roku 2013- cz. 1: pielegnacja

Wielkimi krokami nadchodzą ulubieńcy roku 2013!
31.12 wybywam na kilka dni do stolicy na sylwestra, także notki będą się pojawiały automatycznie :)

O to lista moich najwspanialszych ulubieńców kosmetycznych mijającego roku z działu:

Pielęgnacja



- Nuxe krem do rąk seria Reve de Miel- na pewno będzie osobna notka na jego temat. Zakochałam się w nim od kiedy gratis do zamówienia z allegro dostała m.in próbkę tego kosmetyku. Obecnie używam małej wersji podczas podróży i do torebki. Duża, czyli standardowa wersja, czeka w koszyczku z zapasami. Obecnie wymęczam inny krem do rąk stąd używanie tej małej tubki. Ulubieniec totalny!

-Nuxe balsam do ciała- przepięknie pachnie, lekko orzechowo, szybko się wchłania i nawilża- cud miód i orzeszki

-Nuxe woda micelarna różana- na zdj znów mała podróżna wersja. Większa butla stoi w łazience ;) Robi wszystko, to co powinna robić woda micelarna. nie podrażnia i ogólnie sprawdza się :)

- La Roche Posay woda termalna- Zakupiona za grosze w Super-Pharm. Myślałam ,że będzie mi zbędna, ale myliłam się. Przydaje się w kryzysowych sytuacjach. Po goleniu, po peelingu enzymatycznym, jest po prostu świetna.

- The Body Shop suchy olejek i mgiełka Mango. Piękny soczysty zapach mango, które uwielbiam. Dość trwała mgiełka oraz wielozadaniowy olejek to strzał w dziesiątkę.

-masło shea. Ja posiadam 2 takie masła,jedno z Biochemii Urody takie standardowe a drugie z Organique o zapachu trawy cytrynowej. Świetne pod każdym względem! Można je dodawać do balsamów lub kremów lub stosować osobno na wybrana część ciała.

- olej kokosowy. Nadaje się na włosy jak i na ciało. Ten multikosmetyk akurat pochodzi z Biochemii Urody. Pachnie po prostu przecudownie, jak kokosowe ciasteczka lub wafelki. Jednak nie jest to chemiczny zapach. Coś cudownego.

-Nivea pomadka ochronna Vitamin Shake, polecam recenzowana rok temu tutaj---------------------------------> http://szkielkopisze.blogspot.com/2012/12/recenzja-pomadka-ochronna-nivea-vitamin.html

- Yves Rocher So Elixir- ten zapach trzeba powąchać, więcej na ten temat tutaj ---------------------------------> http://szkielkopisze.blogspot.com/2013/12/czym-pachne-how-do-i-smell-xd.html