Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mango. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mango. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lutego 2019

Swetrowa miłość

Cześć Wszystkim!


Nie wiem jak Wy, ale ja kocham swetry i żyje w swetrach przez praktycznie większość roku oprócz lata oczywiście. Od kilku dobrych lat kupuje swetry z możliwie jak najbardziej dobrym dla mnie składem, czyli bawełna, kaszmir lub wełna. Dopuszczam domieszki ale wolę jednak 100% bawełny chociażby. Pokażę tutaj Wam moje głównie tegoroczne zdobycze, w większości z mojej ulubionej sieciówki, czyli Mango. Wszystkie swetry kupiłam w rozmiarze S.









 Obydwa powyższe swetry nazywają się Genzo i mają dekolt półokrągły. Za czarny dałam 69,90 zł a za zielony 49,90 zł. Różnice wynikają z okresu w jakim je kupiłam. 100% bawełna.







Ten czerwony sweter to również Genzo, ale wersja V, ponieważ to sweter z dekoltem w serek. Koszt 49,90 zł. 100% bawełna. Normalnie nie lubię głębokich dekoltów w swetrach, jednak tę sztukę kupiłam ze względu na możliwość noszenia pod nim koszuli.








To mój sweter bosmana :D Na stronie nazywa się Canasta. Występuje jeszcze w odwrotnej kolorystyce i mam chęć też go kupić. Na razie jest wyprzedany, ale zawsze można zapisać się na newsletter. Koszt swetra na wyprzedaży 69,90 zł, 100% bawełna.










Czarny i bordowy sweter to ponownie model Genzo z tym, że wersja niewkładana tylko taki kardigan bez zapięcia. Przydatny do zarzucenia lub kiedy wiemy, że będziemy go w kółko zakładać  zdejmować. Za czarny zapłaciłam 69,90 zł a za brodową wersję 49,90 zł. Oczywiście 100% bawełna.




Ostatnie perełeczki to 2 swetry 100% kaszmir z H&M. Brudno-różowy kupiłam rok temu a granatowy na Black Friday ostatni. Koszt granatowego to 279,99 zł a różowego bodajże był podobny, bo również kupowany na promocji, jednak nie mam już podglądu tego zamówienia na stronie sklepu.Powiem tak nie ma nic cieplejszego na zimowe mrozu niż kaszmirowy sweter. Na zdjęciach widać, że nie są one grube, ale grzeją bardziej niż taki sam sweter wykonany z innego materiału.

sobota, 14 stycznia 2017

Nowości w szafie: Mango, Orsay, New Yorker, W.Kruk

Cześć Wszystkim/ Hi Everyone!

Korzystając z wyprzedaży zaopatrzyłam się w kilka perełek, z których jestem niesamowicie zadowolona.



Futerko(sztuczne) kupione w Orsay za 140 zł rozmiar S. Jeśli ktoś mnie zna osobiści eto wie, że lubię rzeczy, które są dziwne, a raczej dziwne według innych. Jak tylko przeszłam obok sklepu Orsay to już rzuciło mi się w oczy to futerko i bez namysłu weszłam do sklep capnęłam rozmiar S i sru do przymierzalni. Tam się zachwyciłam, wysłałam zdjęcie mamie i też się zachwyciła. W ten sposób futerko zostało ze mną na zawsze :D Nosiłam już je wiele razy i jest baaardzo ciepłe i wygodne.



Żakiet a la tych od Balmain to było moje ubraniowe marzenie od dawna. Kiedy znalazłam ten z Mango za 399 zł to opadła mi szczęka. Bardzo dobry bawełniany materiał i wszystko to co chciałam, żeby żakiet miał. Oczywiście ja jak to ja nie lubię kupować za pełną cenę. Czekałam więc cierpliwie na wyprzedaż. Kiedy przecenili go na 199 zł było już super, ale na szczęście natrafiłam na noc wyprzedaży na Answear gdzie można było skorzystać z dodatkowej zniżki od wyprzedaży i tak dostałam ten żakiet za 159 zł. Jest w kolorze granatowym i złotymi guzikami w stylu wojskowym/marynarskim. Leży świetnie, od razu wygląda się bardziej poważnie i profesjonalnie.


Za tą sukienką chodzę od września, tzn. chodziłam, bo już ją mam :D Jej cena wyjściowa nie była jakaś bardzo wysoka-89,90 zł jednak a nie lubię płacić pełnej ceny. Doczekałam się i w styczniu kupiłam ją za 59 zł w New Yorkerze. Nie ma ona jakiegoś super składu jednak wyglądam w niej i czuje się obłędnie. Ma długość za kolana (mam 168 cm wzrostu) i butelkowo-zielony kolor.



Nareszcie, nareszcie, nareszcie... mam stanik sportowy z regulowanymi ramiączkami i zapięciem. W dodatku nie kosztował fortuny. przeceniony z 99 zł na całe 30 zł w H&M.




Korzystając z obniżek cen zamówiłam na stronie W. Kruk łańcuszek ze srebra  w kolorze rose gold. Jest bardzo elegancki i kosztował 99 zł z darmową przesyłką.


Jeszcze pokaże Wam moje prezenty od przyszłego męża. Kolczyki dostałam do kompletu z moim naszyjnikiem, który mam już od prawie 1,5 roku. Zestaw jest wykonany z białego złota i zawiera brylanty i szafiry. Dodatkowo dostałam pierścionek również z białego złota z cyrkoniami. 

I to już wszystko. A Wam udało się coś upolować na wyprzedażach?


Ten post jak i wszystkie poprzednie nie jest sponsorowany :)

sobota, 29 października 2016

Nowości w szafie/ New clothes and accessories in my wardrobe

Cześć Wszystkim! Hi Everyone!

Poniższy zbiór zdjęć to moje łupy z września i października. Obecnie oglądam się za kurtkami, takimi dłuższymi. Oczywiście jak to zwykle bywa u mnie, nic mi się nie podoba...smuteczek.







Lubię firmę Wittchen i ich produkty i też dlatego tutaj będzie wiele zdjęć przedstawiających rzeczy, które kupiłam w Wittchenie lub dostałam (nie od firmy). taterebka przed latem kosztowała jakies grubo ponad 700 zł. Kiedy reklama w internecie pokazała mi cenę 299 zł to szczęka mi opadła i już wtedy wiedziałam, że musi być moja.






Powyższe rzeczy dostałam w prezencie od narzeczonego także cen nie znam :) Jedwabne apaszki to cudo, tę w kolorze butelkowej zieleni nosiłam do upadłego. 






Na zdjęciach ta sukienka w kratę wygląda paskudnie choć w rzeczywistości ma piękny ciemnogranatowy odcień i zieloną kratę. Jest bawełniana i bardzo wygodna. Została kupiona w Bigstarze tak jak i spodnie powyżej. Jednak już wiem, że dżinsy będę kupować już tylko w Lee bo mam kilka par i jakość jest świetna. Choć na pewno z robię to podczas wyprzedaży :D




Skórzana kurtkę, ramoneskę w kolorze czarnym chciałam mieć od jakiś nie wiem 10 lat. Tę kupiłam w Wittchenie na wyprzedaży jeszcze przed latem. Doczekała się premiery we wrześniu i czułam się w niej świetnie. To jest idealny krój dla mnie.



Kupiłam ostatnio także w Mango online baaaardzo długi T-shirt z rozcięciami zaczynającymi się już od wysokości biodra. Jest mega fajny i seksowny. Bardzo mi się podoba. Kupiłam także moje pierwsze w życiu body, no może oprócz tych kiedy byłam niemowlakiem. Jest ona zapinane w kroczy na 2 zatrzaski na długi rękaw i ma golf. Wygląda świetnie do spódnic i spodni+ dodatkowe grzanie tyłka zimą :D




To już moje kolejna torebka kupiona w akcji lidlowej. Poszłam w dniu akcji do lidla podczas powrotu do domu z pracy ok 20.00 i stało sobie z 15 toreb i wybrałam sobie jedną. Ma duże rączki, więc łatwo jest ją założyć na ramię do kurtki. Jest w kolorze jasnoszarym i wykonana ze skóry saffiano tak jak lubię najbardziej. Bez stania w kolejce przed otwarciem sklepu łuuu huuu ;) moja pierwsza torebka Wittchena z lidla ma już 2 lata i była mocno eksploatowana i ma się bardzo dobrze.

Ufff to już wszystko. Teraz tylko nic nie kupować i oby do świąt :)


piątek, 15 lipca 2016

Zakupy ubraniowe/ Clothing Haul

Cześć Wszystkim! Hi Everyone!

Bardzo długo nie kupowałam za bardzo cuchów. Chyba było to spowodowane intuicyjnym przeczuciem, że idą wyprzedaże i na pewno wtedy coś kupię :)



Nie wiem czy widziałyście kiedyś jak na pokazie La Manii były sukienki cekinowe, gdzie cekiny układały się w 2 kierunki w zależności od tego jak przejedziecie ręką po materiale i właśnie jak zobaczyłam te sukienkę w Mango w Warszawie to powiedziałam na głos "no nieee", ku zdziwieniu innych klientek xD od razu ją wzięłam i stwierdziłam, że musi być dobra. Ze względu na moją wystająca pupę i szerokie biodra sukienki muzę zawsze brać większe o rozmiar i na szczęście M wystarczyła. Wiem, że ma ubytki w materiale, ale nie przeszkadzają mi one. 69,90 zł


serduszko....no musiałam

Również w Mango kupiłam ten świetny kombinezon w kolorze khaki, ma długość 7/8 i szerokie nogawki. Do świeżej opalenizny wygląda super. 114,90 zł






Świetne spodnie z H&M za 60 zł. Wysoki stan szerokie nogawki o długości 3/4 coś takiego. Kupiłam je pomimo mojego wahania, ale reakcja najbliższych oraz to jak się w nich czułam po wyjściu z domu, sprawiły, że je zatrzymałam.




To były najszybsze zakupy. Miałam dosłownie 4 minuty na to żeby tam wejść, czyli do New Look i coś kupić lub nie. Capnęłam tę sukienkę i pobiegłam do przymierzalni, cyknęłam fotkę dla narzeczonego, który czekał przed sklepem z siatami. Potem sru do kasy. Spotykam się z bardzo dużą aprobatą a propos tej sukienki ze strony innych. Nie ukrywam, że ma ona kilka przezwisk: piżama, kubanka, oktoberfest...Szukałam po sklepach fajnej sukienki na ramiączka i znalazłam dopiero w ostatnim sklepie do jakiego zaszłam. Jest ona bardzo kobieca i przyjemnie lekka. Rozmiar 36 60 zł.

Nie ma to jak proste zdjęcie, które się obraca po wgraniu... Szukałam jakiś prostych szortów, do chodzenia po domu, do wyjścia z psem itd. Zależało mi tez na dobry materiale i braku ogromnych napisów z logo marki. Te szorty z Reeboka okazały się być strzałem w dziesiątkę. 59,99 zł rozmiar L.

W pewnym małym outlecie w moim mieście kupiłam sukienkę z Vero Mody w odcieniu piasku, długa do kostek z rozcięciami i zapinaną na guziki. Sukienka wygląda nieciekawie na wieszaku, ale wystarczy założyć ją na sylwetkę taka jak moja (bioderka) i już pięknie leży. Lubię ją sobie nazywać safari albo Jurassic Park, bo z tym mi się kojarzy. Koszt 95 zł rozmiar M.








2 raz w H&M kupiłam jeszcze żakiet czarny-biały z suwakami na rękawach (zasuwakami, ekspresami, zamkami- nazwa uzależniona od regionu Polski). Jak on świetnie wygląda z dżinsami... czy to granatowe, błękitne, jasno niebieskie czy szare to to jest cudo. Koszt 50 zł przeceniony z 199 zł... rozmiar 36


Za całe 20 zł kupiłam taki luźny T-shirt rozmiar M, bo uważam że te luźniejsze lepiej leżą, gdy są takie niby za duże. Jasno różowy melanż z kieszonką i nie zagłębokim dekoltem.



Zakupiłam również 2 pary butów. Pierwsza to moje pierwsze wyczekiwane od zeszłego lata Birkenstocki model Gizeh kolor srebrny. Te buty mają chyba tyle samo zwolenników co przeciwników. Fakt nie każdy model do mnie przemawia, ale akurat ten jest świetny, a buty są najwygodniejsze jakie miałam. 227,99 zł. O dziwo mój rozmiar to 36 choć sportowe buty z Reeboka zawsze kupuje 37,5 :)





2 para to balerinki w szpic z z Wittchena, gdybym je kupiła w niedzielę w Warszawie (w poprzednią niedzielę)  to byłabym 100 zł w plecy. Wtedy kosztowały 299 zł (przecenione z 429 bodajże...) a dzień później już 199 zł. Właśnie za tyle je kupiłam. To są idealne buty dla osób szukających eleganckich butów, ale bez obcasa i dla tych którzy mają wąską stopę. Tu już rozmiar 37.





I z cuchów to by było na tyle :)