Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la roche posay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la roche posay. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 stycznia 2017

Ulubieńcy roku 2016: pielęgnacja/ 2016 Skin care Favourites

Cześć Wszystkim/ Hi Everyone!



Dziś zapraszam na kolejną część kultowej już serii na blogach, czyli ulubieńców roku. Tutaj znajdziecie informacje o moich ulubieńcach z pielęgnacji twarzy, włosów oraz ciała. Tak jak i w poprzednim poście tak i teraz nadmienię, że wszystkie produkty pokazane w poście poniżej lubię do tej pory, dlatego żeby nie robić z tego postu epopei narodowej nie będę o nim wspominać.

http://szkielkopisze.blogspot.com/2016/01/ulubiencu-roku-2015-pielegnacja-ciaa-i.html

Nuxe 24-godzinne Serum Nawilżające i Kojące- jest to na prawdę głęboko nawilżające serum, które dodatkowo posiada opakowanie z pompką a sama butelka jest chyba ze szkła. 30 ml od czasu do czasu używane starcza na bardzo długo. Sprawuje się super nawet przy mojej tłustej cerze.




Nuxe Maseczka o 24-godzinnym Działaniu Nawilżającym i Kojącym - Jest to moja zdecydowanie ulubiona maska, którą przez jakiś czas było ciężko dostać. Można ją zmyć po kilku minutach lub zostawić jako krem na noc i zazwyczaj tak robię.

Cettua Nose&Face Strip- niby to nie kosmetyki, ale uwielbiam z nich korzystać. Przyda się każdej osobie, która ma problem z rozszerzonymi i zapchanymi porami, wągrami. Zazwyczaj kupowałam je w Douglasie, ale przed świętami znalazłam je w Rossmannie i to w niższej cenie.


Nuxe Creme Fraiche de Beaute 24-godzinny Krem Nawilżający i Kojący- Świetny krem na dzień o właściwościach nawilżających. Na pewno nie na mróz jaki teraz mamy, ale na wiosnę, lato lub w cieplejsze dni zimą jest niezastąpiony. W ogóle cała ta seria z Nuxe jest moją ulubioną oprócz Reve de Miel oczywiście.





Nuxe Nuxellence Eclat-  co prawda to mniejsza tubka o pojemności 15 ml jednak jest to kosmetyk po który sięgam kiedy tylko istnieje taka potrzeba, więc nie na co dzień. Sprawdza się kiedy skóra jest zmęczona, poszarzała i potrzebuje zastrzyku energii.


Nuxe Krem Pod Oczy Wygładzający Pierwsze Zmarszczki Mimiczne- mój nowy ulubiony krem pod oczy, adekwatny dla osób w moim wieku. Rozświetla skórę i przeciwdziała powstawaniu pierwszych zmarszczek. Ma kolor herbaciany, jednak nie wpływa on na kolor skóry po nałożeniu.

SVR Topialyse Palpebral- ratunek dla spuchniętych powiek lub swędzącej skóry w okół oczu




EOS Sweet Mint-hit hitów dla fanów wszystkiego co miętowe :D Do codziennego użytku jest świetny i do tego te uczucie chłodzenia, które jak dla mnie jest mega przyjemne.





La Roche Posay Cicaplast- to jest idealny produkt na mróz lub na noc kiedy przez grypę czy coś innego macie popękane usta i szukacie szybkiego ratunku. W 2015 roku sprawdzał się u mnie w tej roli balsam z Biodermy a w 2016 ten.


Nuxe Delikatny Szampon Reve de Miel- delikatnym bym go nie nazwała, ale jest świetny jeśli chodzi o oczyszczanie z włosów wszelkich brudów. Gdy robię sobie jeden dzień bez mycia głowy to potem myję włosy tym szamponem i radzi sobie z moim nadmiernym przetłuszczaniem się.

Yves Rocher Mgiełka Samoopalająca do Ciała- jest to pierwszy tego typu produkt u mnie od dawno, który nie dosyć ,że działa to jeszcze nie śmierdzi. Używam go baaaardzo sporadycznie, jednak do tego sprawdza się idealnie.



Nuxe Pianka Micelarna do Oczyszczania Twarzy z Płatkami Róży- Lubię wiele produktów z tej serii, a w tym zakochałam się od 1 użycia. Pianka do mycia dla mnie to jest rzecz przydatna kiedy nie mamy makijażu i chcemy umyć twarz lub potrzebujemy czegoś delikatnego a nie prawdziwego zdzieracza. I do tego ten piękny, subtelny zapach róży.

Nivea dwufazowy Płyn do Demakijażu Oczu-W zeszłym roku polecałam tego typu płyn z Yves Rocher, jednak dopiero po kilku zużytych butelkach zorientowałam się , że przeoczyłam fakt, że tam jest paraben w składzie. Od razu zaczęłam szukać zamiennika i znalazłam ten z Nivea i jest świetny.


Yves Rocher Żel pod prysznic Mango i Kolendra- jak widać na zdjęciu pozostało mi go już resztka i pewnie zaraz trafi do kosza a na jego miejsce już czeka jego kolejny brat o innym zapachu. Żele z tej firmy lubię za wydajność i bardzo ciekawe zapachy. Mój żel miał 200 ml, jednak w sklepie są też większe pojemności.

Bath&Body Works Mydło w piance Warm Vanilla Sugar- Tak na prawdę mogłabym tutaj kilka pokazać tych mydełek, bo po prostu je uwielbiam. Akurat na wykończeniu mam ten i jest to już moja 2 butelka tego zapachu i mam już kilka mydełek w zapasie na nowe mieszkanie :)




I to by było na tyle. Ja spadam na pizzę i chruściki/faworki made by mama :D



Ten post jak i wszystkie poprzednie nie jest sponsorowany :)

piątek, 18 listopada 2016

Przegląd pomadek ochronnych/ My Lip balms

Cześć Wszystkim! Hi Everyone!



Nie odkryję Ameryki, kiedy powiem, że nadszedł czas na pomadki ochronne poukrywane w każdym płaszczu, kurtce czy torebce:)
Jesienią i zimą nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez takiego cuda. Obecnie mam nowe produkty w swoim zasobie jak i troch poprzedniego sezonu, które chcę wykończyć.

Nivea Vitamin Shake to mój ulubieniec wszech czasów. Obecny obiekt mam od poprzedniego sylwestra, kiedy to nagle się Ochłodziło a ja nie wzięłam ze sobą na wyjazd do Krakowa żadnej pomadki ochronnej.

Z Nivea Mam także nowość dla mnie czyli wersje Blueberry kupiona sporo taniej w drogerii. Pachnie pięknie jednak trzeba uważać, bo daje kolor ustom więc nie każdemu taki efekt będzie się podobał.

Z Yves Rocher mam 3 pomadki: masło karite, makadamia i kokos. Są ok, szkoda tylko, że nigdzie mam dostępu do ich składu, dlatego więcej ich nie kupię.

La Roche Posay posiadam 2 produkty, czyli sztyft i tubkę. Pierwszy to jest Nutritic a drugi to Cicaplast. Z obydwu jestem zadowolona. Szczególnie z Cicaplast. On pomagał mi podczas mega spierzchniętych i popękanych ust nocą podczas choroby.

Eos wersja Sweet Mint to mój ulubieniec letni. Miło chłodzi usta i pachnie miętą co ja uwielbiam osobiście.

Masełko Nuxe Reve de Miel to taki creme de la creme <3 Ma same plusy i nawet jego cen anie bardzo mi przeszkadza. Na zimę to mój taki mały must have. Pięknie pachnie miodem i grejpfrutem (dzięki esencji z grejprfruta w składzie) oraz do tego bardzo odżywia usta. Nakładam go zawsze na noc więc nie mam problemu z wkładaniem paluchów do słoiczka :D

Cicaplast 7,5 ml
Nutritic 4,7 ml
Eos 7 g (składniki dostępne na stronie Douglasa)
Yves Rocher 4,8 g
Nivea 4,8 g/5,5 ml (składniki dostępne na stronie marki)
Nuxe 15 g

Wszystkie oprócz Yves Rocher, co do którego nie mam pewności, nie zawierają parafiny ani parabenów.

środa, 24 sierpnia 2016

Podkłady dla cery tłustej z trądzikiem-Recenzja zbiorcza/ Foundations for oily and acne prone skin- review

Cześć Wszystkim! Hi Everyone!

Przedstawiam dzisiaj wszystkie podkłady, które sprawdziły się przy mojego typu cerze. Ze wszystkich bohaterów jestem zadowolona i z chęcią kupię ponownie. Ceny, które będą zawarte w recenzjach będą cenami nie zawierającymi obniżek. Wszystkie podkłady są bardzo kryjące. Lighful C z MACa jest nieco mniej w tym aspekcie zaawansowany, choć ciężko jest to orzec mając za ciemny odcień :) Sama jego nazwa Tinted Cream już sugeruje, że tutaj nie chodzi o mega krycie. Nie dostałam żadnego uczulenia ani dziwnej reakcji po żadnym z tych podkładów. Tak samo nie miałam wysypu pryszczy, nadmiernej potliwości, czy nadmiernego wydzielania sebum. Studio Fix śmierdzi farbą do ścian :/

Co miałam na twarzy pod podkładem? Były to najróżniejsze kremy: La Roche Posay Anthelios, Nuxe krem do opalania z filtrem 30 SPF, Eucerin Dermo Purifier, Ziaja Kuracja ultra nawilżająca mocznik 3% i inne także to potwierdza fakt iż wszystkie podkłady świetnie sprawdzały się na różnych kremach :)





poniżej zdjęcia składów (nie posiadam pudełek od Clarins i DW ponieważ mam je z 2 ręki, jednak ich składy można znaleźć w internecie)


MAC Lightful C



Studio Fix                          DWL





                                                                               Vichy
Clinique 
Clarins Everlasting 103 Ivory



cena:
Douglas- 175 zł
Xyntia- 127/128 zł
Strona Clarins- 175 zł
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: matowa szklana butelka
pompka: tak
SPF: 15
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 18 m
używam od: kwiecień 2015
Estee Lauder Double Wear Light 0,5 



cena:
Douglas- 178 zł
Sephora- 179 zł
Xyntia- 110,90 zł
Strona Estee Lauder- 178 zł
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: plastikowa spłaszczona tuba
pompka: brak
SPF: 10
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 24 m
używam od: październik 2015

Estee Lauder Double Wear Stay In Place Make-up 1N1 Ivory Nude



cena:
Douglas- 178 zł
Sephora- 179 zł
Xyntia- 110, 90 zł
Strona Estee Lauder- 176 zł
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: szklana matowa butelka
pompka: brak
SPF: 10
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 24 m
używam od: lipiec 2016
Clinique anti-blemish solutions 01 fresh alabaster (VF)
cena:
Douglas- 139 zł
Sephora- 139 zł
Xyntia- 90 zł
Strona Clinique- 139 zł
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: plastikowa spłaszczona butelka
pompka: brak
SPF: brak
parafina:brak
parabeny:brak
ważność od otwarcia: 24 m
używam od: październik 2015
MAC Studio Fix- NC 15
cena:
Douglas- 132 zł
Strona MAC- 132 zł
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: szklana butelka
pompka: brak /możliwość dokupienia
SPF: 15
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 24 m
używam od: maj 2016

Vichy Dermablend 3D Correction- 15 Opal
cena:
Super-Pharm- 89,99 zł
Dr MAX-76,99 zł
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: plastikowa tubka
pompka: brak
SPF: 25
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 12 m
używam od: lipiec 2016

La Roche Posay Toleriane Teint odcień 10
cena:
Super-Pharm- 77,99 zł zł
Wapteka- 68, 97 zł
Dr. Max-
pojemność: 30 ml
rodzaj opakowania: plastikowa tubka
pompka: brak
SPF: 25
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 12 m
używam od: czerwiec 2016
MAC Lightful C Tinted Cream- Medium

cena:
Douglas- 152 zł
Strona MAC- 152 zł
pojemność: 40 ml
rodzaj opakowania: tubka
pompka: brak
SPF: 30
parafina: brak
parabeny: brak
ważność od otwarcia: 24 m
używam od: lipiec 2016



Najjaśniejszy odcień to podkład z Clarins, a najciemniejszy to Lightful C, ale to jest zrozumiałe dla produktu o odcieniu o tej nazwie. Podkłady z Vichy i La Roche mają bardzo gęstą konsystencję, prawie jak pasta. Relatywnie najtańszym podkładem jest La Roche. Podkładem o największej pojemności jest Lightful C. Produkt zawierający najwyższy filtr to również holograficzna tubka z MACa :) Produkt, który od momentu otwarcia ma najdłuższą datę przydatności to Podkłady Estee Lauder, MAC oraz Clinique. 

Jakie podkłady lub kremy BB polecam choć nie posiadam ich? Miałam próbkę podkładu z Clarins Ever Matte 105 odcień oraz z tej firmy krem BB Detox Fluid odcień 00 i na pewno kiedyś je kupię jak już powykańczam te, o których dziś mowa w tekście. Jestem na dobrej drodze ku wykończeniu anti blemish z Clinique oraz DW Light z Estee Lauder.

Jeśli macie jakieś pytanie dotyczące, któregoś z tych podkładów to piszcie w komentarzach.

CIEKAWOSTKA: GÓRNEJ CZĘŚCI ZAKRĘTKI OD PODKŁADU CLINIQUE MOŻNA UŻYWAĆ JAKO LUSTERKA :) KAŻDY PODKŁAD KUPIŁAM ZE ZNIŻKĄ CO NAJMNIEJ 20% NIDY NIE KUPUJĘ TAK DROGICH KOSMETYKÓW ZA CENĘ WYJŚCIOWĄ. PRZED ZAKUPEM KAŻDEGO TUTAJ PRZEDSTAWIONEGO PODKŁADU WCZEŚNIEJ MIAŁAM JEGO PRÓBKĘ GOTOWĄ LUB ZROBIONĄ PRZEZ PANIE W PERFUMERIACH I NIE MIAŁAM Z TYM ŻADNEGO PROBLEMU NAWET WTEDY KIEDY DOSŁOWNIE NIC NIE KUPOWAŁAM.

Jak tylko zgromadzę zdjęcia przed i po to dodam je do tego posta :)

Ten post jak i wszystkie poprzednie nie są sponsorowane :)

czwartek, 7 lipca 2016

Ulubieńcy Czerwca/ June's favourites

Cześć Wszystkim! Hi Everyone!

Dziś pokaże Wam 8 cudów świata....mojego świata. Są to kosmetyki, które jak zwykle świetnie sprawdzały się w zeszłym miesiącu i nie tylko.





Mac Szminka Tropic Tonic (matte). Idealny kolor na lato, taki pomidorowy. Dodatkowo pomadka jest długotrwała.


Eos balsam do ust Sweet Mint. Super balsam do ust o uroczym wyglądzie. Piękny zapach mięty oraz ciekawe uczucie chłodu na ustach po użyciu tego balsamu.


Mac róż Margin, więcej o nim pisałam tutaj http://szkielkopisze.blogspot.com/2016/07/mac-moja-kolekcja-roze-my-mac.html
Świetny róż na lato, bardzo ładnie wygląda na opalonej skórze (u mnie opalonej sztucznie, bo nie opalam słońcem twarzy).


Estee Lauder Sensuous EDP.  Cudowny zapach idealny na wieczór, bardzo długotrwały. Dodam szczerze, że bardzo podoba mi się flakon i te prążki z tyły flakoniku.... ach.... BTW mam w planach na lipiec stworzyć post o moim perfumach i tam pewnie pojawi się więcej informacji na temat każdego z ich.

Nuxe Suchy Olejek. Bardzo lubię używać go na ramiona i dekolt. W świetle słońca skóra wygląda bardzo apetycznie. dodatkowo pięknie pachnie.






Orzeźwiający Balsam Po Opalaniu do Twarzy i Ciała. Wykorzystałam jego próbki 2 lata temu kiedy byłam nad morzem i mój narzeczony zasnął na słońcu... Nie muszę wspominać jakie były tego skutki. Wieczorem posmarowałam go tym balsamem modląc się o to żeby nazajutrz nie miał bąbli ani podrażnionej skóry. Ku mojemu zdziwieniu skóra była opalona i wykazywała zero negatywnych oznak opalania/poparzenia. W tym roku kupiłam 2 tubki i za każdym razem używam jej po opalaniu tak na wszelki wypadek nawet jak opalam się tylko godzinkę na balkonie.




Nuxe Zachwycający Krem do Opalania Twarzy SPF 30. Pomimo swojego dość wysokiego faktora nie wpływa źle na moja tłustą i trądzikową cerę. Moja twarz tez jakoś szczególnie po nim się nie świeci i nie oparzyłam jeszcze twarzy używając go. Z tego powodu trafił do ulubieńców.

La Roche Posay Kojący Podkład  Korygujący SPF 25. Jest to jeden z wielu podkładów, które posiadam i które świetnie sprawdzają się do tłustej cery latem. Faktycznie ten podkład dobrze kryje krostki czy pryszcze, ale nie zapycha porów.


Sorki za przekręcone zdjęcia, nie mam bladego pojęcia dlaczego tak się porobiły :( A jacy są Wasi ulubieńcy? :)




czwartek, 11 lutego 2016

Krótkie poniedziałkowe zakupy/ Short Monday shopping

Cześć Wszystkim!

Musiałam dziś zareklamować buty w CCC i przy okazji zaszłam do apteki Dr Max oraz do sklepu fryzjerskiego.



O to co przyniósł triceratops :)

Kolejny raz nie dałam się złapać na promocje kup 1 weź 2 za 50% ceny w Super Pharm. Ich ceny dermokosmetyków są mocna zawyżone, więc nie dziwi fakt, że potem robią spore obniżki, które tak na dobrą sprawę spore nie są. W końcu kupiłam krem do rąk z La Roche Posay Cicaplast Dłonie Regenerujący Krem Barierowy do Dłoni. Cena w Aptece Dr Max to 29,99 zł, jednak ja uzbierałam ponad 100 pkt więc mogłam odebrać bon na 10 zł i w ten sposób zapłacić tylko 19,99 zł :) Na razie krem sobie poczeka chwilkę aż wykończę krem z Nuxe oraz Yves Rocher.




porównanie wielkości do wkładu z Inglota :)


Zakupiłam też 2 pędzle do makijażu firmy Maestro. Ten mniejszy to 790 w rozmiarze 0 a ten drugi to 310 w rozmiarze 8. Pierwszy zakupiłam do eyelinera żelowego a drugi do nakładania cieni. Pożyjemy zobaczymy i może się sprawdzą :)

Takie szybkie zakupy to ja lubię. W sumie te długie i chojne także :P

środa, 6 stycznia 2016

Ulubieńcu roku 2015- pielęgnacja ciała i twarzy/ 2015 favourites-face and body care

Cześć Wszystkim!

Dziś część 2 ulubieńców całego roku 2015- Pielęgnacja ciała i twarzy. Zapraszam :)



Bath&Body Works Tahiti Island Dream balsam do ciała- tak jak już wspominałam to jest ulubieniec, ni wiem czy ze względu na zapach czy działanie. Ważne, że tutaj się znalazł.


Bath&Body Works Tahiti Island Dream żel pod prysznic- mam wrażenie, że codziennie go używam a go nie ubywa  butelce. Nie będę się powtarzać co do zapachu. Jak tylko będę mieć możliwość to kupię go ponownie.

Gilette Satin Care pianka do golenia- zapachów miałam w sumie kilka i nie o nie tutaj chodzi. Pianka jest bardzo wydajna, gęsta oraz nie zsuwa się po skórze podczas golenia- w sensie nie ucieka np z nogi :D

Nuxe Reve de Miel krem do rąk- od kiedy kiedyś do zamówienia z allegro została dodane mała próbka tego kremu, zakochałam się. Pomimo dość wysokiej ceny jak z akrem do rąk jest on moim ulubionym kremem do rąk. Zawsze żeby nie było czekam na promocje :)



Nuxe żel pod prysznic- na początku myślałam po 1 zużytej tubie, że żel jest spoko ale nic aż tak zachwycającego. Jednak po pewnym czasie mój nos zaczął tęsknić za tym zapachem. Nie wiem jak go opisać ale jest taki orzechowy, jednak nie tylko. Bardzo wydajny żel o super nietypowym zapachu.

Yves Rocher antyperspirant w kulce o zapachu Lotosu- Coś cudownego, jak dla mnie nie ma lepszego antyperspirantu, który na prawdę sprawia, że moje bardzo potliwe ciało nie śmierdzi przez cały dzień :D

The Body Shop żel pod prysznic papaja- Ten zapach i moja mina kiedy okazało się że ten żel to nie gruszka jak myślałam podczas zakupu tylko papaja i to miłe rozczarowanie, podczas kąpieli. Niesamowity zapach no i wydajność żeli TBS sprawia, że kupię go ponownie.

Bath&Body Works pianka do mycia rąk o zapachu Eucalyptus Mint-


Bath&Body Works balsam do ciała Oahu Coconut Sunset- Rozkosz dla skóry i dla zmysłów. Jego nuty zapachowe to:

Top Notes: Birds of Paradise, Coconut Blossom, Sparkling Bergamot

Mid Notes: Seductive Tuberose, Tiger Lily, Hawaiian Monoi

Dry Notes: Sensual Labdanum, Molten Amber, Cream Suede Accord

Zastanawiam się jak przetłumaczyć 1 nutę głowy- rajskie ptaki? :D



Clinique Dramatically Different Moisturizing Gel wersja Combination Oily to Oily skin- Jeśli szukasz czegoś pod makijaż i masz cerę tłustą to polecam ten krem. Nie jest to coś, co mega nawilża skórę, ale daję z tym radę a do tego nic mi się na nim nie zrolowało ani nie zważyło.

Yves Rocher balsam do ust Macadamia- posiadam także wersje koksową. Jednak ta jest moją ulubioną, pachnącą jak ciasteczka. Bardzo wydajny produkt, który świetnie chroni usta.

MAC  Pro Eye Makeup Remover- mała pojemność gratisowego opakowania tego produktu sprawiła, że może kupiłabym ten produkt w pełnej krasie gdyby nie jego cena i obecność innego płynu do demakijażu, który się sprawdza doskonale. Sam w  sobie boski produkt.

Bioderma Atoderm balsam do ust- niby nic specjalnego, ale jest moc można odkryć wtedy kiedy nasze usta są w fatalnym stanie np podczas 3 tygodniowej grypy. Wtedy jest ratunkiem. Kiedy udało mi się zasnąć tylko dzięki temu, że zaaplikowałam go na usta w nocy. I ból zmalał znacznie. Nie jest to lek, ani nic przeciwbólowego, ale sprawił, że pieczenie ust zeszło w znacznym stopniu.


La Roche Posay woda termalna- Zakupiona dawno temu w Super Pharm, ogromna butla najlepszej wody termalnej jaką miałam. Pomaga goić nawet podrażnienia skóry głowy np wtedy kiedy po wielu miesiącach chodzenia w rozpuszczonych włosach zwiążecie za wysoko włosy w kitkę :D

La Roche Posay BB Creme odcień Light- Po kilku godzinach świeci się na mojej tłustej cerze, ale nie dziwi mnie to bo to w końcu produkt do cery suchej. Dlaczego go używam? Nic innego jest tak bliskie ideałowi jak ten krem. Ma SPF, ładnie pachnie, nie podrażnia, nie zapycha, działa jak lekki nawilżający krem plus lekki podkład. Cudo :)

Caudalie peeling do twarzy- Bardzo drobniutki peeling, który nie podrażnia mojej skóry lecz sprawia, że jest ona gładką i pojawia się na niej mniej wyprysków.


Yves Rocher dwufazowy płyn do demakijażu- Oprócz tego z Clinique jest w szafce w łazience ten płyn. Obecnie mam bodajże 4/5 butelkę. Zawsze kupuję go na promocji 50% i płacę coś koło 12 zł. Starcza na nawet rok użytkowania prawie codziennie.

Dermedic Hydrain 3 Hialuro serum nawadniające- mam już tylko połowę buteleczki, ale już myślę żeby gdzieś kupić to serum na promocji. Czegoś takiego nigdy nie miałam. Najlepsze serum nawadniające ever :)

Clinique Take the Day Off płyn do demakijażu- bezzapachowy płyn, który idealnie pozbywa się nawet wodoodpornego makijażu oka. Jest to małe opakowanie, które otrzymałam jako gratis przy zamówieniu, ale jest idealne na wyjazdy.

Nuxe płyn micelarny- ulubieniec od bardzo długiego czasu. Jego największą wadą jest 6 miesięcy na zużycie od dnia otwarcia. Pięknie pachnie, zmywa makijaż i nie podrażnia skóry oraz oczu.




poniedziałek, 30 września 2013

Warszawskie nabytki

Weekend spędzony w Warszawie m.in. na dopingu podczas PZU Warszawski Maraton 2013

Zawitałam także do Hebe, co prawda nie kupiłam nic z kosmetyków ale małe zakupy poczyniłam. Zakupiłam 2 herbaty, Yerba Mate oraz Rooibos. Żałuje tylko, że wśród białej herbaty nie było różanej.

W Super Pharm na samym wejściu zobaczyłam wielką stertę wody termalnej z La Roche Posay 300ml za 15.99 zł....ta sama pojemność z Uriage kosztowała ponad 50 zł. Spr czy data ważności dobra i faktycznie data dobra. Czyżby zakup miesiąca? BTW ja byłam w drogerii w galerii Blue City więc nie wiem czy to promocje we wszystkich placówkach tej drogerii w Polsce. Już dziś zacznę ją testować :)