Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 stycznia 2018

Bogini

Cześć Wszystkim!

Skorzystałam z promocj noworocznej -15% na produkty Lily Lolo i kupiłam róż oraz 2 próbki, tak przy okazji.




Róż ma odcień Goddess i jest po prostu cudowny. Różany odcień ze złotymi refleksami. Trochę przypominający Orgasm z Narsa, ale jak dla mnie o wiele ładniejszy. Kosztował on 43,52 zł, gdzie cena wyjściowa to 51,20 zł. Dodatkowo wzięłam sobie probkę podładu w odcieniu Blondie oraz próbkę rozświetlacza w odcieniu Star Dust. Każda próbka kosztowała 10,90 zł co przy cenie wyjściowej podkładu pełnowartościowego o 81,90 zł jest fajną opcją. Podkład ma wagę 10 g a jego próbka 0,75 g. Jeśli chodzi o próbkę rozświetlacza to ma ona 0,75g, a duże opakowanie 6g. Ciekawa jestem jak ten rozświetlacz wypadnie w porówaniu do Falling Star z Neauty Minerals.



Róż mam na sobie w chwili pisania tego posta ponad 5h i wygląda cały czas tak samo jak w chwili jego nałożenia. Pozostałych produktów jeszcze nie używałam, ale na ich kolej nie muszę długo czekać, bo to nastąpi już jutro :).


Macie jakieś inne róże z Lily Lolo?

piątek, 24 czerwca 2016

NARS- niewypał / NARS- fail

Cześć Wszystkim! Hi Everyone!

Dziś tylko krótka wypowiem się na temat mojego 1 podejścia do marki NARS.



Na kilka dni przed ogłoszeniem, że ta marki pojawi się w Polsce w Sephorze we wrześniu tego roku, kupiłam przez internet oryginalny róż tej firmy o nazwie Taos. Jak dobrze wiecie lub nie, ja nie używam kosmetyków z parabenami. Byłam święcie przekonana, że w tak drogim produkcie firmy tak znanej na świecie nie będzie parabenów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na kartoniku przeczytałam skład i 2 pozycje, którymi są parabeny: metylparaben i propylparaben. Swojego czasu dość dużo czytałam w internecie publikacji oraz artykułów na temat szkodliwości parabenów lub ich braku i postanowiłam, że strzeżonego Pan Bóg strzeże i tym konserwantom podziękowałam. Oczywiście ktoś powie, przecież możesz zwrócić produkt. Wszystko fajnie, tylko byłabym stratna kilkanaście złotych za przesyłkę kurierem do mnie oraz musiałabym zapłacić za wysyłkę z powrotem do siedziby firmy, od której ten róż kupiłam. Co daje razem ok. 1/3 wartości produktu :/

Swoja drogą zastanawiające jest to, że firmy które sprzedają tańsze produkty makijażowe są w stanie zawrzeć w opisie produktu jego pełny skład, a NARS nie. Czytałam także na ich stronie oficjalną wypowiedź na temat stosowania parabenów i jakoś mnie ona nie przekonała. Oczywiście jakby ktoś pytał to sławny na całym świecie róż Orgasm również ma paraben/parabeny. Coś czuje, że jak już firma wejdzie do Polski to za dużo produktów nie kupię...

piątek, 20 maja 2016

MAC Haul

Cześć Wszystkim!


ogrom pracy sprawia, że mam mało czasu na bloga, pisanie komentarzy itd. Na szczęście już pod koniec czerwca będzie mi lżej. Gdzieś posiałam zdjęcia 4 produktów z Maca, które powinny się tutaj znajdować, ale trudno, najwyżej pokaże je innym razem.





Róż Margin o wykończeniu Frost.


Mineralny róż w kolorze Jut a Wisp


Blot Powder w odcieniu Light


podkład Studio Fix odcień NC15 + pompka



2 szminki Mehr o wykończeniu matte oraz Velvet Teddy również matte.


swatche kolorów


tutaj od dołu: róż Margin, róż Cheek Pollen oraz róż Just a Wisp


Specjalnie nie rozpisuje się ponieważ jestem w trakcie przygotowywania serii postów o moich kosmetykach z Mac właśnie :)