Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarz adwentowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarz adwentowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2018

Kalendarz adwentowy z Nuxe

Cześć Wszystkim :)


Niedługo przed wigilią dostałam od narzeczonego prezent w postaci kalendarza adwentowego z Nuxe. On jak i ja bardzo lubimy tę markę i często bierzemy udział w akcjach promocyjnych. Dodatkowo mój luby widział jaką frajdę sprawia mi mój kalendarz z Alverde (o nim przeczytacie tu https://szkielkopisze.blogspot.com/2018/01/kalendarz-adwentowy-z-alverde.html ). 


W tym kalendarzu bardzo przypadła mi do gustu szata graficzna. Okienek jest znacznie mniej bo nie 24 a tylko 10. Nie wiem też ile kosztował ale wiem ,że był kupiony w aptece Dr Max i był przeceniony 20%, bo wtedy akurat była akcja promocyjna. 




















Wszystkie produkty wcześniej juz miałam okazje testować, a niektóre są moimi ulubieńcami wszechczasów tak jak Nuxllence Detox na noc czy krem do rąk i masełko z serii Reve de Miel.

Pelnowymiarowymi produtami są tutaj masełko do ust i suchy olejek*.

Wszystkie produkty na pewno zużyję oprócz olejku do mycia ciała, bo nie przepadam za takimi produktami. Mama na pewno się ucieszy:)


*w kalendarzu był olejek 50 ml w szklanej butelce z pompką, ale później gdzieś mi zaginął więc na zdjęciach jest 30 ml :D

Jak Wam się podoba zawartość? Miałyście ten kalendarz? Pozdrawiam :)

środa, 3 stycznia 2018

Kalendarz adwentowy z Alverde

Cześć Wszystkim :)



Pod koniec listopada skusiłam się na mój 1 w życiu kalendarz adwentowy i w dodatku z kosmetykami naturalnymi. Wiem, że są to w większości miniaturki, próbki, jednak jak każda Polka nie mam dostępu stacjonarnie do DM w Polsce. Można robić zakupy na allegro(tak jak w moim przypadku) lub poprzez inne strony, jednak dla mnie to zakup tego kalendarza dał mi możliwość przetestowania wielu kosmetyków na raz. Cena takiego kalendarza to niecałe 20 euro, jednak w grudniu na polskim allegro ceny tych kalendarzy szły bardzo w górę. Mnie udało się go kupić za 110 zł.


Na moim insta (pristinepaisley) codziennie pokazywałam zawartość poszczególnych okienek.

Czy coś mnie nie urzekło w tym kalendarzu?


Te formy do wykrawania pierników są jak dla mnie niepotrzebne. Za to ciekawe są nasionka słonecznika do zasiania. W moim mieszkaniu jest tylko 1 parapet więc jak już to słoneczniki wyrosną w biurze. :)
W środku były: szampon, 2 żele pod prysznic, odzywka do włosów, 1 pomadka ochronna, 1 pomadka barwiąca, 2 zestawy ampułek do twarzy, 2 masła do ciała, sól do kąpieli, maseczki, kremy do twarzy i wiele innych.













A Wy mieliście ten kalendarz? Jak Wam się podobał?