Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alverde natur kosmetik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alverde natur kosmetik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 maja 2018

Ulubieńcy Kwietnia i Maja

Cześć Wszystkim!



Zaraz czerwiec i niedługo upragnione wakacje. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam gorąc. Lepiej się wtedy czuję i mam lepszy humor.


I w ten piękny słoneczny dzień śpieszę Wam pokazać moich ulubieńców tak na prawdę maja jak i kwietnia.


Z Vianka upodobałam sobie Regenerujący Krem Do Rąk z ekstraktem z morwy. Jest to pierwszy krem od dawien dawna, który prawie równa się z moim ulubionym z Nuxa z serii Reve de Miel. Nie jets to krem gdzie po kilku minutach, znów pojawia się uczucie suchości. Troszkę dłużej się wchłania niż już tu wspomniany nuxowy jednak nadal uważam, że jest świetny. Używam go tylko na noc.


Również z Vianka w ostatnich dwóch miesiącach upodobałam sobie Wzmacniający Szampon Do Włosów Osłabionych i Zniszczoonych. Posiada on  w składzie chociażby ekstrakt z nasion kozieradki, panthenol, olejek ze słodkich migdałów i kwas mlekowy. Ma bardzo dziwną konsystencję i pozostawia na dłoniach też specyficzne uczucie, ale za to włosy nim umyte na drugi dzień wystają na wszystkie kierunki :D Moje zazwyczaj oklapnięte włosy są bardzo uniesione. Szampon kiepsko się pieni jednak mi to nie przeszkadza. Nie stosuje go tak bardzo regularnie żeby stwierdzić czy faktycznie działa jednak bardzo go lubię.



Z Sylveco natomiast totalnie zakochałam się w Hibiskusowym toniku do Twarzy. Jakbym miała polecić jeden produkt z Sylveco to właśnie byłby to ten produkt. Po demakijażu i umyciu twarzy jesli borykacie się z uczuciem suchości zy ściągnięcia twarzy lub zdarza Wam się zapomnieć o nałożeniu kremu natychmiast po tych 2 krokach to ten tonik to zbawienie. Sprawdza się doskonale przy tłustej cerze.


I ostatnie 2 produkty to kosmetyki Alverde, które pokazałam już w ostatnim poście https://szkielkopisze.blogspot.com/2018/05/nowe-makijazowe-alverde.html

Używam ich prawie codziennie, czasem mieszam Rose Delight z Magenta Love, którą kupiłam wcześniej. Konturówka w odcieniu 50 świetnie nadaje się do noszenia solo jak i do rozjaśniania za ciemnej szminki.


I to by było wszystko na dziś. Jacy byli Wasi ulubieńcy ostatnich miesięcy? :)







niedziela, 30 kwietnia 2017

Alverde haul part 2

Cześć Wszystkim/ Hi Everyone!

W 2 zamówieniu kosmetyków Alverde, również postawiłam na nowości w ofercie drogerii DM. Co kupiłam tym razem?




 Jako że ostatnio temperowanie mnie irytuje to zamówiłam 2 kredki do oczu, tym razem automatyczne. Standardowo czarną i szarą, czyli 01 Schwarz i 02 Grau :)Każda za 16 zł.

Róż wypiekany w odcieniu 10 Peachy Bronze, który przykuwa uwagę od razu gdy się na niego spojrzy. Ma przepiękny delikatny odcień brzoskwiniowo/beżowy, czyli idealny na lato :) 29 zł



I teraz hit, jestem tak zakochana w kolorze tego błyszczyku, że mogłabym tak siedzieć i patrzeć się na niego, aż bym zgłodniała oczywiście :D Odcień 40  Lovely Violet. Cudo w idealnie połączonym odcieniu różu i fioletu. Na pewno będzie w ulubieńcach, mam go już od 1,5 miesiąca i w prost uwielbiam. Koszt to 22 zł.

Wszystkie pokazane tu kosmetyki mają certyfikat Natrue i zostały wyprodukowane w Niemczech.

Jak widać bardzo się polubiłam z tą marką i na pewno w maju pojawią się już pierwsze recenzje :)



Ten post jak i wszystkie poprzednie nie jest sponsorowany :)

środa, 15 marca 2017

Alverde Haul part 1

Cześć Wszystkim/ Hi Everyone!



W poszukiwaniach produktów do makijażu z dobrym składem napotkałam niemiecką firmę Alverde dostępna tylko w drogerii DM. Na początku lutego widziałam na ich insta story zapowiedź nowych produktów w ilości 83 produktów i opadła mi szczena. Stwierdziłam, że muszę je mieć. Oczywiście nie mieszkam w Niemczech ani nikogo tam nie mam. Skorzystałam więc z allegro. kupiłam w sumie 8 produktów, jeśli chcecie dowiedzieć się jakie to czytajcie dalej.


W moje ręce wpadły 3 produkty do ust. Automatyczna konturówka do ust w odcieniu 16 Pretty Mauve(14,90 zł), bo zawsze jak coś ma w nazwie rose lub mauve to jestem za :) Mat Lipstick w odcieniu 20 Magenta Love(24,00 zł) w firmie grubej kredki, jest jak na razie moim ulubieńcem, świetny kolor na wiosnę. Trzecim produktem jest szminka Color & Care odcień 03 Rosy Nude(29,00 zł), której jeszcze nie używałam, ale ładnie pachnie.



Płyn micelarny ma dziwny taki mglisty kolor, dziś idzie w użycie więc trzymajcie kciuki, żeby nie wypaliło mi twarzy :D (16,00 zł)


BB krem w odcieniu Hell((29,00 zł)dla anglisty skojarzenie jest jedno xD). Ciekawa jestem jak wypadnie w porównaniu z bb kremem z Purobio.


Podkład Perfect Cover Foundation & Concealer(35,00 zł) pachnie migdałami  i jak na razie po 1 użyciu jest ok, zobaczymy jak będzie się sprawował na dłuższą metę. Posiadam odcień 10 Vanilla.
Po lewej podkład po prawej krem BB.


Tutaj widzicie zapowiedź hitu hitów, ta mi się wydaje. Jest to puder o działaniu Soft Focus, czyli Puder Pure Beauty(29,00 zł). Nie będę nic więcej o nim pisać żeby nie zapeszyć.


Tutaj jest małe rozczarowanie, jeśli chodzi o 1 wrażenie. Może produkty, okażą się być bardzo dobre w użytkowaniu i względnie wybaczę tym 3 kółeczkom gramaturę rzędu 7,5 grama razem. Za to pewnie na wyjazdy będzie taka paleta świetna. Mój odcień tego Contouring Kit to 01 Light (44,00 zł). Mamy tutaj rozświetlacz, puder oraz puder do konturowania, wszystkie kremowe.

Od dołu rozświetlacz, puder oraz puder do konturowania.

Ceny w porównaniu z MACiem to czysta przyjemność chociaż, jeśli mieszkacie w Niemczech to na pewno dla Was taka "impreza" wyjdzie taniej :)

Macie coś z tej firmy i możecie polecić lub odradzić? Za jakiś czas na pewno pojawią się moje przemyślenia na temat tych kosmetyków.


Ten post jak i wszystkie poprzednie nie jest sponsorowany :)