Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hagi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Ekocuda 2019 Warszawa

Cześć Wszystkim!



Wybrałam się do Warszawy na targi zoologiczne i na Ekocuda. Jeśli chodzi o te drugie targi to zrobiłam sobie listę moich planów zakupowych. Na nie wszystkich stoiskach zmierzałam coś kupić. Niektóre pozycje to tylko chęć porozmawiania o produkcie, zgarnięcie próbek lub sprawdzenie zapachu chociażby świec by potem ewentualnie zamówić daną rzecz przez internet.




Verdissimi- Neve Cosmetics to mój stały punkt programu. Tym razem dokupiłam jeszcze 2 konturówki: Fenicottero oraz Orchidea jak i szminkę Fruit Sushi. Do tego skusiłam się jeszcze na szampon z laSaponaria szałwia i cytryna, którego próbkę otrzymałam na ostatnich targach na jesieni. Cena-121,50 zł (znalazłam tylko potwierdzenie z karty, ale nie paragon :/)

Lovingeco-Tutaj także zawsze się zatrzymuje po moją ulubioną galaretkę do demakijażu. Cena- 25 zł z małą zniżką.

Purobio- Tutaj przyszłam po kredkę do brwi, której używam od jakiś 2 lat, ale na stoisku była promocja kup 2 a 3 produkt dostaniesz 50% taniej więc skusiłam się na nowość, czyli czarną kredkę do oczu Long Lasting oraz tusz do rzęs Impeccable. Cena- kredka 37 zł, tusz 44,50 zł i kredka do brwi 26,50 zł i była przeceniona o połowę jako najtańsza rzecz z tych trzech, czyli w sumie zapłaciłam za nią 13,50 zł.




















Dr. Hauschka- Ta marka nie jest dla mnie nowością zupełną ponieważ miesiąc temu kupiłam 2 zestawy miniaturek w Douglasie. Tym razem kupiłam pełnowartościowe mleczka do demakijażu, do którego dołączona jest specjalna gąbeczka oraz próbka płynu dwufazowego do demakijażu. Oczywiście nie mogłam obejść obojętnie obok makijażu. Cienie swoją jakością mnie nie przekonały, ale za to kupiłam szminkę w kolorze 04. Cena- 190 zł z 10% rabatem dało 171 zł za całość, bo każda rzecz przypadkiem w wyjściowej cenie kosztowała 95 zł. 























Sampure- To dla mnie nowość i trafiłam tam przypadkiem. Bardzo miła Pani opowiedziała mi o lakierach do paznokci i skusiłam się na jeden na próbę i jest to kolor Harmonic Tan. Dodatkowo kupiłam też szminkę o pięknym kolorze o nazwie Soft Rose. Zobaczymy czy się sprawdzą. Cena- 23,90 zł lakier i 36 zł szminka. Dostałam również zniżka 30% na zakupy na stronie Sampure Minerals, więc pewnie skorzystam, jeśli kosmetyki mi się sprawdzą. Porównując ceny na stronie i te targowe to na Ekocudach była zniżka jakieś 40%  :D.


Hagi Cosmetics- Na koniec mam nowość z już znanej mi firmy i jest to świeca o zapachu Wakacje na Bali. Poprzednio na targach dostałam próbkę chyba balsamu o tym samym zapachu i teraz zdecydowałam się na świece, którą można było kupić z 15% rabatem. Te etykiety Hagi jak i te torebki do zakupów tak bardzo mi się podobają i chyba za każdym razem to pisze. Cena- 45,90 zł po rabacie.















Od dołu: Neve kredki flaming potem orchidea, szminka Neve, szminka Dr. Hauschka, szminka Sampure i kredka Purobio do oczu. Warto kliknąć na zdjęcie żeby je powiększyć.


Ta sobota była ogólnie mówiąc dla nas ciężka pod tym względem, że naszym głównym celem były targi w Nadarzynie Animals' Days. Po powrocie z nich mieliśmy zajrzeć na Ekocuda, bo już wcześniej opanowaliśmy jak tam dojechać metrem. Niestety darmowy autobus, który kursował na targi do Nadarzyna podczas drogi powrotnej jechał o połowę dłużej i przyjechał z po nad 35 minutowym opóźnieniem co zabrało nam w sumie jakąś godzinę z czasu przeznaczonego na Ekocuda. W związku z tym mocno zastanawialiśmy się czy w ogóle jechać na te drugie targi, gdzie mamy pociąg o 16:26 do domu. Stwierdziliśmy, że damy rade. Na targach kosmetycznych miałam dosłownie pół godziny. Ratowało mnie trochę to, że stoiska, które chciałam odwiedzić w większości już znałam lub wiedziałam gdzie są umiejscowione. Niestety nie znalazłam np Couleur Caramel gdzie chciałam kupić ich polecaną mascarę jak i Sakwy i stosika z patyczkami do uszu ekologicznymi i płatkami wielorazowego użytku. Tak się wszędzie spieszyłam, że nawet nie pamiętam jak weszłam i wyszłam z tych targów. I wiecie co? Pomimo wzięcia taksówki zabrakło nam jakieś 30 sekund i pociąg odjechał...Kupiliśmy więc nowy bilet już bez 30% zniżki i niestety na połączenie bardzo późne o 19.58. Zawsze jeździmy bez przesiadek i akurat w soboty z Warszawy do naszego miasta innego połączenia pomiędzy 16.26 a tą prawie 20.00 nie ma. Wracać się nie było sensu na Ekocuda, więc poszliśmy do Złotych. Dzięki temu mam perfumy z New Looka dla mamy, jej ulubione i 2 czarne kubki z Homli. Dostałam również w Kiehls 3 próbki pomimo braku zakupów tam, ale byłam ciekawa czy te kosmetyki są tak dobre jak mówią. Uff koniec wywodu :D.


wtorek, 5 lutego 2019

Ulubieńćy 2018- pielęgnacja

Cześć Wszystkim!



Dzień po zakupieniu urządzenia wielofunkcyjnego do mojego biura (październik) zepsuł mi się mój laptop po aż 7 latach. Zepsuł się na amen. Wiecie, ja nie lubię pożyczać rzeczy, a bez własnego lapka ciężko pisać posty. Także od czwartku mam już nowy sprzęt i nareszcie wracam na bloga.



Dziś przychodzę do Was z ulubieńcami minionego roku. W tym poście pokażę Wam kosmetyki pielęgnacyjne.

Ciało


Lavera w zeszłym roku zaskoczyła mnie swoim świetnym żelem do mycia ciała o zapachu kokosa i wanilii. Za wanilią nie przepadam a tutaj tak ładnie te aromaty się łączą ze sobą, że mycie się to sama przyjemność.


Z Hagi Cosmetics bardzo upodobałam sobie Ochronną Pomadę do Ciała z Masłem Kakaowym. Tak na prawdę nie wiem kiedy ją zużyję, bo jest tak wydajna. Używam jej do dłoni, stóp, ust itd. Nie będę ukrywać, że skusił mnie na początku jej zapach, piękny kakaowy aromat choć w składzie nie ma tylko tego masła.

Kneipp to firma, z której co raz więcej rzeczy chciałabym mieć. Produktu do kąpieli w wannie odpadają, bo mamy prysznic. Do takich myśli skłania mnie ten olejek. Pachnie przepięknie, sprawdza się idealnie do masażu i zostawia taką miłą w dotyku skórę. Posmarowane nim stopy na noc rano nie są tłuste. 

Seria Melon i Ogórek z Mokosha bardzo przypadła mi do gustu, a w szczególności ich masełko do ciała. Pięknie się rozprowadza i obłędnie pachnie. Mam inne masełka dlatego na razie nie kupię dużego opakowania, ale to tylko kwestia czasu:).


Ecospa jest marką, którą poznałam późną jesienią w zeszłym roku. Zakochałam się masełku kakaowym oraz z mango. Mieszam je oba i stosuje na dłonie, które ostatnio wymagają dużo pielęgnacji. Kakaowy ma przecudowny zapach, ten z mango ma prawie nie wyczuwalny, ale za to ma inną konsystencję co ułatwia rozprowadzanie.

Twarz


Galaretka do demakijażu z Lovingeco to mój absolutny KWC. Jak uda mi się być na Ekocudach w tym roku na wiosnę to też ją kupię. Rozpuszcza makijaż świetnie i nie daje mgły na oczach.


Rewitalizujący Żel Myjący do Twarzy z Vianka jest tak ciężko dostępny stacjonarnie, że w moim mieście nigdzie nie mogłam go znaleźć. Kupiłam go dopiero na targach Ekocuda w Warszawie. Dzięki zawartości kwasy migdałowego, delikatnie złuszcza naskórek dzięki czemu skóra jest gładsza i szybciej goją się niedoskonałości.


Hibiskusowy Tonik do Twarzy z Sylveco, to już moje 2 opakowanie. Świetnie radzi sobie z ukojeniem twarzy po myciu i demakijażu. Jest bardzo wydajny. Bardzo dobrze oczyszcza twarz i jest niedrogi.


Nuxe jest moją ulubioną marką powiedzmy apteczną. W zeszłym roku skusiłam się w końcu na pełnowymiarowy krem do twarzy z serii Nuxellence tak na wersję dzienną jak i nocną. Nocna wersja pomaga mi w gojeni drobnych niedoskonałości. Bardzo dobrze łączy się z innymi kremami. Wersja dzienna jest moim "go to" podczas zimy. Do tego samo opakowanie, które jest bardzo higieniczne sprawdza się u mnie wyśmienicie. Zapłaciłam wtedy znacznie mniej za te kremy w związku z promocją kup 1 drugi weź za połowę.

Włosy





Firma Petal Fresh zainteresowała mnie na tyle, że obecnie mam kilka szamponów i odżywek właśnie od tej firmy. Tutaj pokaże Wam szampon i odżywkę z serii Granat i Acai do włosów farbowanych. Obecnie nie farbuję już włosów, jednak przed moim ślubem z maju musiałam pokryć moje resztki po ombre żeby przynajmniej chwilowo pozbyć się blondu. Ten zestaw przydał się znakomicie, bardzo ładnie pachnie i przedłużył działanie farby.

Za kilka dni pojawi się post o ulubieńcach makijażowych, na którego zapraszam serdecznie :).