Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lavera naturkosmetik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lavera naturkosmetik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 lipca 2017

Moja bardziej naturalna pielęgnacja rano- po pół roku/ My more natural skincare in the morning

Cześć Wszystkim/ Hi Everyone!



Mycie
Rano myję twarz mydłem w piance z Pure Soap o zapachu Green Tea, czyli zielonej herbaty. Z tą marka bardzo się polubiłam. Pianka sprawdza się świetnie, a coś więcej zdradzę w osobnym poście.
Krem na dzień Martina Gebhardt Emulsja do cery wrażliwej i alergicznej oraz emulsja do cery tłustej i zanieczyszczonej. Używałam kilku próbek tych emulsji i obie przypadły mi do gustu. Nadal liczę na poprawę pogody z 21 stopni do może 35? Dlatego też na razie nie kupię pełnowartościowej wersji, bo kremy z filtrem też trzeba zużyć.

Płyn micelarny

Przemywam twarz tym samym micelem co wieczorem, ponieważ oprócz wody różanej tylko ten się u mnie sprawdza.

Krem
Ostatnio używałam kilka próbek kremów od Martiny Gebhardt: z szałwią i z masłem shea i byłam z nich bardzo zadowolona. Obecnie używam już kremów z filtrami, ponieważ pogoda na kujawach pomimo burz i deszczu trochę się poprawiła i bez filtru ani rusz. Kremy, o których wspominam na początku świetnie sprawdzały się pod makijaż na mojej tłustej cerze.

Krem pod oczy
Tutaj zaskoczenia nie ma, o ile czytaliście poprzedni post. Ten krem z Lavery jest dla mnie idealny: świetny pod makijaż, nie zapycha porów, odświeża skórę oraz ją nawilża i odżywia. Można by pomyśleć czego chcieć więcej :D
Tak to rano wygląda, jeśli chodzi o mnie. Bardzo mało produktów kupuję, również ze względu na zbliżającą się nieubłaganie przeprowadzkę (która się troszkę przesunęła). Nie chcę kupować na zapas, więc kupuję tylko to co potrzebuję.

Zapraszam za jakiś czas na post o mojej ulubionej naturalnej kolorówce, będzie to również wersja po pół roku :)
Ten post jak i wszystkie poprzednie nie jest sponsorowany :)

niedziela, 9 lipca 2017

Moja bardziej naturalna pielęgnacja wieczorem- po pół roku/ My more natural skincare in the evening - after 6 months

Cześć Wszystkim/ Hi Everyone!



Moja pielęgnacja wieczorna nie jest w 100% naturalna i pewnie nigdy nie będzie. Zdaję sobie z tego sprawę, nazywam ją jednak tak, bo w porównaniu z tym co używałam z 10 lat temu jest ogromny postęp. Zawsze byłam wręcz zmuszona do zwracania uwagę na swoją pielęgnacje i bycie w tym sensie bardzo rygorystyczną. Od kiedy zaczęłam dojrzewać pojawił się na mojej twarzy i nie tylko trądzik i tak razem trwamy w takim związku do tej pory a mam już 29 lat.



Demakijaż
Do demakijażu używam magicznego produktu z Glov. Dlaczego magicznego? Wystarczy tą rękawiczkę zmoczyć samą wodą i przetrzeć twarz. W moim przypadku zmywam Glovem tak makijaż oczu jak u twarzy czy ust. Na pewno za jakiś czas kupię sobie następnego Glova :D


Mycie
Zamiennie stosuje wieczorem do mycia galeretkę z Lovingeco oraz żel z Bioetiq. Obydwa produkty szczerze polecam, zmywają makijaż twarzy i nie tylko w dodatku po galaretce twarz jest taka milusia w dotyku.

Po myciu używam płynu micelarnego z płatkami róży z Nuxe, który jest moim ulubieńcem od wielu lat. z powodzeniem zmyje jakąś resztkę tuszu, która się gdzieś tam jeszcze ostała.



Serum

Olejków do twarzy mam kilka jednak obecnie używam pod krem olejku z maruli. Traktuje je jako serum pod krem mające na celu walkę z zmarszczkami :)

Krem na noc

Nuxe Nuxellence Detox. Ten krem mam w kilku miniaturkach, które znalazłam w moim pudle w szafie z różnymi próbkami i niechcący stał się moim bohaterem. Po masakrycznym wysypie krost na mojej twarzy i nie tylko po wizycie w makdonaldzie z 2 miesiące temu (mojej ostatniej wizycie tam) myślałam, że już nic mi nie pomoże. A tu proszę ten krem sprawił, że moja cera nie jest już jak papier ścierny, co jest dla mnie wielka ulgą. Ulgę też odczuwam zaraz po posmarowaniu się nim. Zamierzam kupić pełną wersję.

Krem pod oczy

Obecnie używam pod oczy na noc kremu z Lavery z koenzynem Q10, bio-malwą oraz bio-maslem shea. Sprawdza się bardzo dobrze, skóry w okół oczu jest zrelaksowana, siedzi sobie na hamaczku i pije mojito :D

Pielęgnacja ust

Od lat jestem wierna masełku z Nuxe z serii reve de miel. Niech was nie zwiedzie miel, czyli miód ponieważ masełko pachnie grejpfrutowo. Posiada conajmniej 78% skaldników pochodzenia naturalnego i jak dla mnie nie ma lepszej mazi do ust. Dodam jeszcze, że na ustach nie błyszczy się jak typowy błyszczyk co dla wielu osób może być zaletą.

To by było wszystko, jeśli chodzi o moją pielęgnację wieczorem. Zapraszam za tydzień na post o kosmetykach, których używam rano. Cały czas staram się szukać dobrych jakościowo i składowo odpowiedników moich kosmetyków, których używałam kiedyś. Chciałabym docelowo mieć sprawdzoną wieloletnią kosmetyczkę z produktami o dobrych składach.


Ten post jak i wszystkie poprzednie nie jest sponsorowany :)