Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 17 sierpnia 2014
Joy i rabaty
Będąc na dworcu zwróciłam uwagę na gazetę Joy, w której są rabaty na weekend 6-7 wrzesień.
Takie rabaty są w środku, te zakreślone to moje osobiste typy :)
Ja się wybieram a Wy?
sobota, 16 sierpnia 2014
Już z powrotem... co kupiłam?
Szkoda, że te niecałe 5 dni minęły tak szybko...Ale co zrobić trzeba wrócić do codzienności i cieszyć się resztką lata.
Zrobiłam zakupy w River Island, Sinsay, Vipera, Hebe.
W Sinsay nie przykuło mojej uwagi nic z wyprzedaży, ale z nowej kolekcji kupiłam fajny luźny t-shirt z suwakiem na piersi za całe 19,99 zł i piórnik na zajęcia za 7,99 zł :)
W River Island zaszalałam na wyprzedaży. Skusiło mnie także dodatkowe obniżenie ceny o 25%, czyli rzeczy przecenione były jeszcze tańsze o 25%. Takim sposobem stałam się posiadaczka pięknej sukienki maxi oraz szala na jesień. W sumie sukienka kosztowała mnie 52,50 zł ( cena wyjściowa 229 zł) a szal 37,50 zł (cena wyjściowa 99 zł). Sukienka została wykonana w Anglii, co jest dodatkowym plusem. Nie ma z tyłu ani z przodu dekoltu i ma rozcięcia przy łydkach. Ładnie opływa sylwetkę i ma dekoracyjne przewiązanie w okolicach brzucha. Jeszcze podczas wyjazdu musiałam ją założyć :) Natomiast szal jest ogromny i ciepły, z jednej strony jasno beżowy a z drugiej kolor piasku. Będzie idealny na jesień <3
Po nie fajnym przyjęciu mnie na stoisku marki Paese zostałam bardzo mile zaskoczona obsługą na stoisku Vipery. Bardzo miła dziewczyna wykazała się rzetelną wiedzą o produktach, które sprzedaje i nie próbowała niczego wcisnąć na siłę. Gdy okazało się ,że większe paletki się skończyły to w ramach rekompensaty zaproponowała mi gratisowy cień do powiek. Tak o to kupiłam 4 cienie jako wkłady do paletki, paletkę, szminkę nr 64 z serii Randez-Vous. Nazwy cieni to :cg 55 seaweed (grafit), cm 34 misty (ciemny fiolet), cg 48 lurk dust (szary beż), cm 23 greek pillar (jasny, pudrowy róż). Gratisowy cień o większej pojemności, który doskonale też sprawdza się jako róż to cg 46 paradise (koralowo-brzoskwiniowy). szminka kosztowała 16 zł cienie wkłady 7,40 zł paleta 13 zł a cień gratisowy ma wartość 10,50 zł. Takie zakupy można robić :)
W Hebe kupiłam krem do rak w sprayu z firmy Paloma a do gazetki z programem dolączony był gratis mały balsam do ciała pod prysznic z Nivea.
Oprócz tego kupiłam jeszcze kubek i magnes ze sklepu Gdańska Szafa, ale gdzieś zagubiłam zdjęcia :D
Zrobiłam zakupy w River Island, Sinsay, Vipera, Hebe.
W Sinsay nie przykuło mojej uwagi nic z wyprzedaży, ale z nowej kolekcji kupiłam fajny luźny t-shirt z suwakiem na piersi za całe 19,99 zł i piórnik na zajęcia za 7,99 zł :)
W River Island zaszalałam na wyprzedaży. Skusiło mnie także dodatkowe obniżenie ceny o 25%, czyli rzeczy przecenione były jeszcze tańsze o 25%. Takim sposobem stałam się posiadaczka pięknej sukienki maxi oraz szala na jesień. W sumie sukienka kosztowała mnie 52,50 zł ( cena wyjściowa 229 zł) a szal 37,50 zł (cena wyjściowa 99 zł). Sukienka została wykonana w Anglii, co jest dodatkowym plusem. Nie ma z tyłu ani z przodu dekoltu i ma rozcięcia przy łydkach. Ładnie opływa sylwetkę i ma dekoracyjne przewiązanie w okolicach brzucha. Jeszcze podczas wyjazdu musiałam ją założyć :) Natomiast szal jest ogromny i ciepły, z jednej strony jasno beżowy a z drugiej kolor piasku. Będzie idealny na jesień <3
Po nie fajnym przyjęciu mnie na stoisku marki Paese zostałam bardzo mile zaskoczona obsługą na stoisku Vipery. Bardzo miła dziewczyna wykazała się rzetelną wiedzą o produktach, które sprzedaje i nie próbowała niczego wcisnąć na siłę. Gdy okazało się ,że większe paletki się skończyły to w ramach rekompensaty zaproponowała mi gratisowy cień do powiek. Tak o to kupiłam 4 cienie jako wkłady do paletki, paletkę, szminkę nr 64 z serii Randez-Vous. Nazwy cieni to :cg 55 seaweed (grafit), cm 34 misty (ciemny fiolet), cg 48 lurk dust (szary beż), cm 23 greek pillar (jasny, pudrowy róż). Gratisowy cień o większej pojemności, który doskonale też sprawdza się jako róż to cg 46 paradise (koralowo-brzoskwiniowy). szminka kosztowała 16 zł cienie wkłady 7,40 zł paleta 13 zł a cień gratisowy ma wartość 10,50 zł. Takie zakupy można robić :)
W Hebe kupiłam krem do rak w sprayu z firmy Paloma a do gazetki z programem dolączony był gratis mały balsam do ciała pod prysznic z Nivea.
Oprócz tego kupiłam jeszcze kubek i magnes ze sklepu Gdańska Szafa, ale gdzieś zagubiłam zdjęcia :D
Etykiety:
hebe,
river island,
sinsay,
vipera
niedziela, 10 sierpnia 2014
Urlop- Gdańsk
Na reszcie od jutra mam 5 dni wylegiwania się z moim J. nad morzem. Już nie mogę się doczekać. Jedziemy pociągiem jakieś 4h, ale na miejscu czeka już na nas apartament. Najgorsze jest to, że spakowałam sporo rzeczy a nie wiem jak dojdę z nimi do autobusu na dworzec i jak z nimi wysiądę O_o
Do napisania!
Do napisania!
piątek, 8 sierpnia 2014
Przygotowanie mojego ciała do urlopu/plaży
Przygotowanie ciała przed wyjazdem jest bardzo ważne. Są rzeczy, które robi się szczególnie jeśli wyjeżdża się nad morze. Ciało musi być ogolone i raczej nie jak u osoby unikającej słońca :D
Moje podejście jest konkretne- zawsze dbam o ciało ale na wakacjach chcę czuć się dobrze i swobodnie a także cieszyć się z super zdjęć z wyjazdu. Normalnie jestem osobą, która raczej unika słońca, ale lekka opalenizna jest bardziej fotogeniczna :P Owłosienia zbędnego u siebie nie znoszę, dlatego na kilka dni przed urlopem w ruch idzie maszynka do golenia i plastry do depilacji. plastrów używam do usuwania włosów z nóg i okolic bikini, pęsety do brwi a maszynki do pach itd.
Peeling skóry sprawia, że będzie ona gładka i lepiej przyjmie inne produkty. Także samoopalacz idzie w ruch, ale zanim popsikam sobie skórę nim to sięgam po balsam nawilżający o pięknym zapachu róż. Dzięki temu opalenizna będzie równomierna i skóra nie będzie śmierdzieć samoopalaczem.
Także nawilżanie skóry, samoopalanie i depilacja to czynności, które zawsze wykuje przed urlopem ;)
Moje podejście jest konkretne- zawsze dbam o ciało ale na wakacjach chcę czuć się dobrze i swobodnie a także cieszyć się z super zdjęć z wyjazdu. Normalnie jestem osobą, która raczej unika słońca, ale lekka opalenizna jest bardziej fotogeniczna :P Owłosienia zbędnego u siebie nie znoszę, dlatego na kilka dni przed urlopem w ruch idzie maszynka do golenia i plastry do depilacji. plastrów używam do usuwania włosów z nóg i okolic bikini, pęsety do brwi a maszynki do pach itd.
Peeling skóry sprawia, że będzie ona gładka i lepiej przyjmie inne produkty. Także samoopalacz idzie w ruch, ale zanim popsikam sobie skórę nim to sięgam po balsam nawilżający o pięknym zapachu róż. Dzięki temu opalenizna będzie równomierna i skóra nie będzie śmierdzieć samoopalaczem.
Także nawilżanie skóry, samoopalanie i depilacja to czynności, które zawsze wykuje przed urlopem ;)
środa, 6 sierpnia 2014
Pakowanie na wakacje
Pakowanie uwielbiam, natomiast jeśli chodzi o rozpakowywanie to już mniej. Na razie chodzę po sklepach i kupuje to co mi się przyda, oczywiście korzystając z letnich wyprzedaży.
M.in. udało mi się kupić coś w stylu narzutki lub kimona. Przezroczysty materiał w zygzaki z elementami weluru, po prostu bajka. Zakupiony w H&M za 20 zł. Spojrzałam na cenę przed przeceną a tam 99,90 zł.... to się nazywa przecena i dobre oko. Zamierzam je nosić na plaży do mojego czarnego bikini lub wieczorem na mieście na jedzonku :)
Od kilku lat także szukałam idealnej torby na plażę. Wymagania jakie stawiałam sobie przed takim zakupem to: taniość, wytrzymałość, pojemność. Wygląd nie miał tutaj aż takiego dużego znaczenia choć nie ukrywam, że ładne rzeczy cieszą moje oko. Najczęściej sprawa wyglądała tak, że jak już gdzieś tego typ torby były dostępne, to żal było mi wydawać kaskę więc kończyło się na dalszym poszukiwaniu i późniejszym żałowaniu. Tym razem gdzieś upchnięte w kącie, ujrzałam torebki materiałowe w kolorach czerwonym i piaskowym. Oczywiście wybrała wariant kolorystyczny nr 1. Długopis na zdj ma dać pojęcie o wielkości torby dla porównania. Torba jest duża, zapinana na zatrzask i kosztowała całe 14,99 zł. Jak tu nie wziąć.
Co prawda strój kąpielowy już mam, ale postanowiłam skorzystać z wyprzedaży i kupić coś takiego, co będę mieć na zmianę. I tym o to sposobem natrafiłam na cudowne czerwone bikini w białe serduszka. Zapłaciłam za nie zawrotną sumę 19,99 zł poprzednia cena- 59,99 zł :)
Kilka drobnych rzeczy z Rossmanna: nić dentystyczna mini, płyn do płukania jamy ustnej, samoopalacz ( o którym będzie mowa w następnym poście) oraz buteleczka do przelania np szamponu.
W ramach oszczędności, ze względu na to, że w naszym apartamencie jest aneks kuchenny w pełni wyposażony, to śniadania chcemy jeść w pokoju. Świetną sprawa jak dla mnie są owsianki z firmy Stilla Natura ( zakupione w Kauflandzie). Za 65 g płacimy 1,19 zł i można się porządnie najeść. Wystarczy zalać zawartość paczki w misce wrzątkiem. Nie ukrywam, że moją ulubiona to czekoladowa. Muszę jeszcze dokupić kilka sztuk.
Sposób na- polecam osobom takim jak ja z 2 lewymi rękami do gotowania: łatwe przepisy i sos w proszku do rozrobienia. kurczaka w sosie śmietanowo-ziołowym robiłam już kilka razy ;) Kupiony na promocji za 2,19 zł także w Kauflandzie. Przyda się do zrobienia obiadku.
Niczego innego nie musiałam kupować, bo wszystko mam. Bardzo dużo zabieram próbek więc dzięki temu zaoszczędzę miejsce i kilogramy bagażu. Już odliczam dni do wyjazdu.
Już niedługo- jak przygotowuje ciało na wyjazd a później, co zabieram ze sobą na urlop :) Zapraszam.
M.in. udało mi się kupić coś w stylu narzutki lub kimona. Przezroczysty materiał w zygzaki z elementami weluru, po prostu bajka. Zakupiony w H&M za 20 zł. Spojrzałam na cenę przed przeceną a tam 99,90 zł.... to się nazywa przecena i dobre oko. Zamierzam je nosić na plaży do mojego czarnego bikini lub wieczorem na mieście na jedzonku :)
Od kilku lat także szukałam idealnej torby na plażę. Wymagania jakie stawiałam sobie przed takim zakupem to: taniość, wytrzymałość, pojemność. Wygląd nie miał tutaj aż takiego dużego znaczenia choć nie ukrywam, że ładne rzeczy cieszą moje oko. Najczęściej sprawa wyglądała tak, że jak już gdzieś tego typ torby były dostępne, to żal było mi wydawać kaskę więc kończyło się na dalszym poszukiwaniu i późniejszym żałowaniu. Tym razem gdzieś upchnięte w kącie, ujrzałam torebki materiałowe w kolorach czerwonym i piaskowym. Oczywiście wybrała wariant kolorystyczny nr 1. Długopis na zdj ma dać pojęcie o wielkości torby dla porównania. Torba jest duża, zapinana na zatrzask i kosztowała całe 14,99 zł. Jak tu nie wziąć.
Co prawda strój kąpielowy już mam, ale postanowiłam skorzystać z wyprzedaży i kupić coś takiego, co będę mieć na zmianę. I tym o to sposobem natrafiłam na cudowne czerwone bikini w białe serduszka. Zapłaciłam za nie zawrotną sumę 19,99 zł poprzednia cena- 59,99 zł :)
Kilka drobnych rzeczy z Rossmanna: nić dentystyczna mini, płyn do płukania jamy ustnej, samoopalacz ( o którym będzie mowa w następnym poście) oraz buteleczka do przelania np szamponu.
W ramach oszczędności, ze względu na to, że w naszym apartamencie jest aneks kuchenny w pełni wyposażony, to śniadania chcemy jeść w pokoju. Świetną sprawa jak dla mnie są owsianki z firmy Stilla Natura ( zakupione w Kauflandzie). Za 65 g płacimy 1,19 zł i można się porządnie najeść. Wystarczy zalać zawartość paczki w misce wrzątkiem. Nie ukrywam, że moją ulubiona to czekoladowa. Muszę jeszcze dokupić kilka sztuk.
Sposób na- polecam osobom takim jak ja z 2 lewymi rękami do gotowania: łatwe przepisy i sos w proszku do rozrobienia. kurczaka w sosie śmietanowo-ziołowym robiłam już kilka razy ;) Kupiony na promocji za 2,19 zł także w Kauflandzie. Przyda się do zrobienia obiadku.
Niczego innego nie musiałam kupować, bo wszystko mam. Bardzo dużo zabieram próbek więc dzięki temu zaoszczędzę miejsce i kilogramy bagażu. Już odliczam dni do wyjazdu.
Już niedługo- jak przygotowuje ciało na wyjazd a później, co zabieram ze sobą na urlop :) Zapraszam.
Etykiety:
drogeria natura,
h&m,
rossmann,
wakacje
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Peelingowa batalia- który peeling najlepszy?
Dziś będzie porównanie peelingów do ciała z różnych firm.
1. Peeling z Bielendy Papaja
Kompletna masakra... Kupiłam za ok 6-7 złotych na promocji w Biedronce. Użyłam raz i miałam ochotę wyrzucić do śmieci. Niestety nie zauważyłam w sklepie, że to peeling cukrowy, jakich ja nie lubię. Ale ten produkt znika po kilku sekundach od dotknięcia skóry w kontakcie z wodą... dodatkowo zostawia mega tłustą powłokę, którą bardzo ciężko zmyć. Nigdy więcej nie kupię.
werdykt: bubel do kwadratu
2. Peeling z Ziaji Limonka
Ładny zapach, ale bez szaleństw. Dość wydajny. Nie zgodzę się z opinią, że nadaje się też do twarzy.. na pewno nie mojej! Wysypało mnie po jego użyciu co np. nie zdarza po użyciu peelingu enzymatycznego z Dermiki... Był bardzo tani i razem z żelem pod prysznic o tym samym zapachu kosztował 8,49 zł. Ma bardzo małe drobinki, więc na moich udach i pośladkach za wiele nie podziała, dobry najwyżej do dekoltu...
werdykt- nie dla mnie, ale może dla kogoś....
3. Peeling Fabulous Frootz Kakao
Dostałam od koleżanki z Anglii. Jest to także produkt wegański. Ten peeling pachnie zmiażdżonymi ziarnami kakao... jest cudowny! to nie jest zapach jak z produktów Ziaji masło kakaowe, które pachną budyniem raczej kakaowym. Tutaj zapach jest nieziemski. Produkt ma działanie na ciało dla mnie idealne. Dla mnie nie nadaje się na twarz, ale na resztę ciała jest super. Niestety nie wiem ile kosztuje i ciężko jest znaleźć coś na jego temat w internecie. Jedynie na ebay widziałam aukcje zestawów z mango i papają.
werdykt- produkt super, ale praktycznie u nas niedostępny :(
4. Yves Rocher Jeżyna
Zakupiony z 50% obniżka... na szczęście. Ten peeling ślicznie pachnie jeżyną, tak samo jak żel pod rpysznic z tej serii, który też posiadam. Niby ziarenka duże i pochodzenia naturalnego, ale prawie nie wyczuwalne. Raczej nazwałabym go żelo- peelingiem. Cena regularna 16.90 zł.
werdykt- fajny, ale nie o to mi chodziło...peelingiem to to nie jest...
Jak widać poszukiwanie idealnego peelingu do ciała nadal trwa...
1. Peeling z Bielendy Papaja
Kompletna masakra... Kupiłam za ok 6-7 złotych na promocji w Biedronce. Użyłam raz i miałam ochotę wyrzucić do śmieci. Niestety nie zauważyłam w sklepie, że to peeling cukrowy, jakich ja nie lubię. Ale ten produkt znika po kilku sekundach od dotknięcia skóry w kontakcie z wodą... dodatkowo zostawia mega tłustą powłokę, którą bardzo ciężko zmyć. Nigdy więcej nie kupię.
werdykt: bubel do kwadratu
2. Peeling z Ziaji Limonka
Ładny zapach, ale bez szaleństw. Dość wydajny. Nie zgodzę się z opinią, że nadaje się też do twarzy.. na pewno nie mojej! Wysypało mnie po jego użyciu co np. nie zdarza po użyciu peelingu enzymatycznego z Dermiki... Był bardzo tani i razem z żelem pod prysznic o tym samym zapachu kosztował 8,49 zł. Ma bardzo małe drobinki, więc na moich udach i pośladkach za wiele nie podziała, dobry najwyżej do dekoltu...
werdykt- nie dla mnie, ale może dla kogoś....
3. Peeling Fabulous Frootz Kakao
Dostałam od koleżanki z Anglii. Jest to także produkt wegański. Ten peeling pachnie zmiażdżonymi ziarnami kakao... jest cudowny! to nie jest zapach jak z produktów Ziaji masło kakaowe, które pachną budyniem raczej kakaowym. Tutaj zapach jest nieziemski. Produkt ma działanie na ciało dla mnie idealne. Dla mnie nie nadaje się na twarz, ale na resztę ciała jest super. Niestety nie wiem ile kosztuje i ciężko jest znaleźć coś na jego temat w internecie. Jedynie na ebay widziałam aukcje zestawów z mango i papają.
werdykt- produkt super, ale praktycznie u nas niedostępny :(
4. Yves Rocher Jeżyna
Zakupiony z 50% obniżka... na szczęście. Ten peeling ślicznie pachnie jeżyną, tak samo jak żel pod rpysznic z tej serii, który też posiadam. Niby ziarenka duże i pochodzenia naturalnego, ale prawie nie wyczuwalne. Raczej nazwałabym go żelo- peelingiem. Cena regularna 16.90 zł.
werdykt- fajny, ale nie o to mi chodziło...peelingiem to to nie jest...
Jak widać poszukiwanie idealnego peelingu do ciała nadal trwa...
Etykiety:
bielenda,
frootz,
peeling,
yves rocher,
ziaja
sobota, 2 sierpnia 2014
Inglot mini haul
Ostatnio mój J. zrobił mi niespodziewany prezent. O to co od niego dostałam;
- magnetyczna paleta
-2 cienie matowe czarny AMC 63 i czekoladowy 327
- korektor także jako wkład odcień LW 100
- pomadka do ust nr 144- przecudny kolor!
Inglotowy zawrót głowy nigdy nie jest zły. Coś czuje, że pomadka trafi do ulubieńców <3
- magnetyczna paleta
-2 cienie matowe czarny AMC 63 i czekoladowy 327
- korektor także jako wkład odcień LW 100
- pomadka do ust nr 144- przecudny kolor!
Inglotowy zawrót głowy nigdy nie jest zły. Coś czuje, że pomadka trafi do ulubieńców <3
Etykiety:
inglot
niedziela, 20 lipca 2014
Sephora wyprzedaż
O to aż 3 produkty zakupione na wyprzedaży w Sephorze. Ich cena za jaką je kupiłam zwala z nóg. Cieszę się, że je kupiłam :)
Cien do powiek cena ok 11 zł przecena z 39 zł kolor szampan błyszczący
Brązer ok. 19,99 zł przecna z chyba 50 zł
Eyeliner niebieski 11,90 zł przecena z 30? nie pamiętam
Cień do powiek można wyjąć z pudełeczka i przełożyć do paletki magnetycznej :)
A Wam coś się trafiło w Sephorze?
Cien do powiek cena ok 11 zł przecena z 39 zł kolor szampan błyszczący
Brązer ok. 19,99 zł przecna z chyba 50 zł
Eyeliner niebieski 11,90 zł przecena z 30? nie pamiętam
Cień do powiek można wyjąć z pudełeczka i przełożyć do paletki magnetycznej :)
A Wam coś się trafiło w Sephorze?
czwartek, 10 lipca 2014
Lidl- ciuchy do biegania i ćwiczeń
Skorzystałam z promocji w Lidlu i zakupiłam trzy rzeczy, które posłużą mi do ćwiczeń na siłowni i nie tylko.
Co jest śmieszne każda z tych rzeczy ma inny rozmiar, a jedna jest z działu męskiego :D
1. Spodenki rozmiar M dział Męski.... dostałam się do Lidla dopiero ok. godz. 16 czyli po pracy i spodenek damskich już nie było. Na szczęście wpadłam na pomysł żeby obczaić męskie rzeczy i zaryzykowałam z męskimi spodenkami w rozmiarze M. Pasują idealnie, na szczęście mają regulowany pas sznurkami więc jest super.
2.Stanik rozmiar M, ma wkładki na biuście bardzo ładnie leży i jest wygodny, ma także bardzo ciekawy wzór. Będę go używać na zmianę z moim czarnym stanikiem z HM.
3. Koszulka w dość melanżowy wzór, choć szkoda, że nie ten sam co stanik. Cóż poradzić na późne zjawienie się w sklepie :D Rozmiar XS
Razem zapłaciłam coś koło 80 zł myślę, że było warto :)
Co jest śmieszne każda z tych rzeczy ma inny rozmiar, a jedna jest z działu męskiego :D
1. Spodenki rozmiar M dział Męski.... dostałam się do Lidla dopiero ok. godz. 16 czyli po pracy i spodenek damskich już nie było. Na szczęście wpadłam na pomysł żeby obczaić męskie rzeczy i zaryzykowałam z męskimi spodenkami w rozmiarze M. Pasują idealnie, na szczęście mają regulowany pas sznurkami więc jest super.
2.Stanik rozmiar M, ma wkładki na biuście bardzo ładnie leży i jest wygodny, ma także bardzo ciekawy wzór. Będę go używać na zmianę z moim czarnym stanikiem z HM.
3. Koszulka w dość melanżowy wzór, choć szkoda, że nie ten sam co stanik. Cóż poradzić na późne zjawienie się w sklepie :D Rozmiar XS
Razem zapłaciłam coś koło 80 zł myślę, że było warto :)
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Róża- porównanie miceli + woda różana :)
W tym poście będę porównywać 2 micele różane oraz wodę różaną.
Na pierwszy ogień pójdzie woda micelarna do demakijażu z płatkami róży z firmy Nuxe
Jeśli ktoś śledzi mojego bloga to wie, że jestem wielka fanką produktów z Nuxe. Także nie wiem, ile osób uzna te recenzję porównawcza za wiarygodną, ale ja zawsze staram się być obiektywna. Jestem bardzo wymagająca co do kosmetyków, szczególnie tych do twarzy, ze względu na mój trądzik i tłustą cerę.
pojemność- 200 ml
cena-35,21 zł (bez promocji 46,94 zł ) Cena z apteki Dr Max, na allegro można już kupić za 20 parę złotych
zapach- piękny różany, zupełnie niczym bukiet róż
wydajność- starczył na 6 miesięcy- 4 miesiące używany 2 razy dziennie, 2 miesiące używany raz dziennie
opakowanie- butla owalna i dość wąska, wygodnie się używa
dostępność- apteki oraz internet
skład-zdj
kolor- herbaciany
Za bardzo nie rozumiem tych niepochlebnych opinii na wizażu o tym produkcie. Fakt cena regularna odstrasza, ale jak już wspominałam można trafić na promocje lub spróbować szczęścia na allegro czy innej stronie internetowe,j gdzie sprzedają produkty Nuxe. Ja bardzo sobie chwalę ten produkt. Zmywa makijaż twarzy jak i oczu. Nie sprawdzam na wodoodpornym makijażu oczu dlatego że... może to i dziwne, ale ja do makijażu oczu normalnie używam czegoś specjalnie do tego przeznaczonego. Oczy zmywam dwufazowym płynem do demakijażu z Yves Rocher. Nie widzę sensu zmywania makijażu oczy wodą czy płynem micelarnym... Dlatego jeśli dziewczyny dają negatywne recenzje temu płynowi, bo nie zmywa eyelinera, tuszu, bazy oraz cieni wodoodpornych to....ich prywatna sprawa. Ja nie uważam żeby to było sprawiedliwe dla produktu. Powtórzę się po raz milionowy, kocham ten produkt, jest bardzo wydajny, ślicznie pachnie różą, nie sztucznie tak jak piszą niektóre dziewczyny, choć nosy są różne.
Teraz czas na Ziaja Woda micelarna różana

pojemność- 200 ml
cena-na promocji w Super Pharm 11,89 zł w sklepie Ziaja ok 12 zł
zapach- bezzapachowy
wydajność- dość wydajny, używałam na przemian z Nuxe a teraz na przemian w wodą różaną
opakowanie- butelka w kolorze czerwonym- nic specjalnego
dostępność- sklepy Ziaja, Super Pharm- możliwe, że inne drogerie także
skład-zdj
kolor- bezbarwny
Jestem zmuszona stwierdzić, że nie kupię go ponownie. Dodam więcej, kupiłam na promocji w SP 2 opakowania, i tego drugiego chyba się pozbędę. Produkt niby ok, ja dla mnie szoa, że nie pachnie ale nie uznaje tego za jakiś duży minus. Masakrą jest to, że ten płyn podrażnia i szczypie w oczy. Nie zmywam nim oczywiście makijażu, ale jak tylko nieopatrznie wjadę w oko to kiła mogiła. Producent twierdzi, że produkt ten jest polecany dla osób noszących soczewki kontaktowe.... Co prawda posiadaczką takowych nie jestem, ale serio? Wątpię, że przy konakach nie będzie oko szczypać.
I ostatnia na ogień idzie Naturalna Woda Różana
pojemność- 250 ml
cena- nie pamiętam czy to było 19 czy 16 zł...
zapach- zapach olejku różanego
wydajność- jak an razie bardzo wydajny
opakowanie- przezroczysta różowa butelka
dostępność- allegro, sklep internetowy lub... Bułgaria :D
skład-zdj
kolor- bezbarwny
Ma przyjemny zapach, nie szczypie w oczy. Jest też jej sporo i nie trzeba dużo lać na wacik. Na duży plus jest też skład z jedna pozycją czyli Rosa Damascena flower aqua. Nie ma się do czego przyczepić. Jeśli chodzi o ceną to ten produkt plasuje się na drugim miejscy w rankingu dokładnie po środku.
werdykt: Porównując pojemność, cenę dostępność, wydajność i działanie muszę przyznać, że moim zdaniem wygrywają 2 produkty: Produkty Nuxe i Nature of Agiva. Gdyby tylko ten 1 był tańczy a ten 2 łatwiej dostępny....
Na pierwszy ogień pójdzie woda micelarna do demakijażu z płatkami róży z firmy Nuxe
Jeśli ktoś śledzi mojego bloga to wie, że jestem wielka fanką produktów z Nuxe. Także nie wiem, ile osób uzna te recenzję porównawcza za wiarygodną, ale ja zawsze staram się być obiektywna. Jestem bardzo wymagająca co do kosmetyków, szczególnie tych do twarzy, ze względu na mój trądzik i tłustą cerę.
pojemność- 200 ml
cena-35,21 zł (bez promocji 46,94 zł ) Cena z apteki Dr Max, na allegro można już kupić za 20 parę złotych
zapach- piękny różany, zupełnie niczym bukiet róż
wydajność- starczył na 6 miesięcy- 4 miesiące używany 2 razy dziennie, 2 miesiące używany raz dziennie
opakowanie- butla owalna i dość wąska, wygodnie się używa
dostępność- apteki oraz internet
skład-zdj
kolor- herbaciany
Za bardzo nie rozumiem tych niepochlebnych opinii na wizażu o tym produkcie. Fakt cena regularna odstrasza, ale jak już wspominałam można trafić na promocje lub spróbować szczęścia na allegro czy innej stronie internetowe,j gdzie sprzedają produkty Nuxe. Ja bardzo sobie chwalę ten produkt. Zmywa makijaż twarzy jak i oczu. Nie sprawdzam na wodoodpornym makijażu oczu dlatego że... może to i dziwne, ale ja do makijażu oczu normalnie używam czegoś specjalnie do tego przeznaczonego. Oczy zmywam dwufazowym płynem do demakijażu z Yves Rocher. Nie widzę sensu zmywania makijażu oczy wodą czy płynem micelarnym... Dlatego jeśli dziewczyny dają negatywne recenzje temu płynowi, bo nie zmywa eyelinera, tuszu, bazy oraz cieni wodoodpornych to....ich prywatna sprawa. Ja nie uważam żeby to było sprawiedliwe dla produktu. Powtórzę się po raz milionowy, kocham ten produkt, jest bardzo wydajny, ślicznie pachnie różą, nie sztucznie tak jak piszą niektóre dziewczyny, choć nosy są różne.
Teraz czas na Ziaja Woda micelarna różana

pojemność- 200 ml
cena-na promocji w Super Pharm 11,89 zł w sklepie Ziaja ok 12 zł
zapach- bezzapachowy
wydajność- dość wydajny, używałam na przemian z Nuxe a teraz na przemian w wodą różaną
opakowanie- butelka w kolorze czerwonym- nic specjalnego
dostępność- sklepy Ziaja, Super Pharm- możliwe, że inne drogerie także
skład-zdj
kolor- bezbarwny
Jestem zmuszona stwierdzić, że nie kupię go ponownie. Dodam więcej, kupiłam na promocji w SP 2 opakowania, i tego drugiego chyba się pozbędę. Produkt niby ok, ja dla mnie szoa, że nie pachnie ale nie uznaje tego za jakiś duży minus. Masakrą jest to, że ten płyn podrażnia i szczypie w oczy. Nie zmywam nim oczywiście makijażu, ale jak tylko nieopatrznie wjadę w oko to kiła mogiła. Producent twierdzi, że produkt ten jest polecany dla osób noszących soczewki kontaktowe.... Co prawda posiadaczką takowych nie jestem, ale serio? Wątpię, że przy konakach nie będzie oko szczypać.
I ostatnia na ogień idzie Naturalna Woda Różana
cena- nie pamiętam czy to było 19 czy 16 zł...
zapach- zapach olejku różanego
wydajność- jak an razie bardzo wydajny
opakowanie- przezroczysta różowa butelka
dostępność- allegro, sklep internetowy lub... Bułgaria :D
skład-zdj
kolor- bezbarwny
Ma przyjemny zapach, nie szczypie w oczy. Jest też jej sporo i nie trzeba dużo lać na wacik. Na duży plus jest też skład z jedna pozycją czyli Rosa Damascena flower aqua. Nie ma się do czego przyczepić. Jeśli chodzi o ceną to ten produkt plasuje się na drugim miejscy w rankingu dokładnie po środku.
werdykt: Porównując pojemność, cenę dostępność, wydajność i działanie muszę przyznać, że moim zdaniem wygrywają 2 produkty: Produkty Nuxe i Nature of Agiva. Gdyby tylko ten 1 był tańczy a ten 2 łatwiej dostępny....
Etykiety:
nature of agiva,
nuxe,
woa różana,
woda micelarna różana do demakijażu,
ziaja
środa, 18 czerwca 2014
Toruń ach Toruń- Zakupy z Jarmarku Katarzyńskiego i nie tylko ;)
Będzie to dość spory post o moich zakupach z weekendu z Torunia i z mojego miasta.
Pracująca w tym sklepie koleżanka- najlepsza konsultantka w Ziaji ever! Zawsze dobrze doradzi i nazywa mnie fanką Ziaji. Coś w tym jest bo produktów tej firmy am mnóstwo i wciąż kupuje nowe... Tutaj na zdjęciu już druga para kosmetyków 1+1 gratis z serii liście manuka do tłustej cery, na zdjęciu krem an dzień plus tonik 11,99 zł oraz krem z filtrem 50+ do cery tłustej i mieszanej plus gratis mini balsam opalizujący 23 zł
Zakupy uważam za bardzo udane, szczególnie te z toruńskiego jarmarku :)
Skórzane baleriny z Wojas zamiast 219 zapłaciłam ok 150 zł
piżamka i stanik zakupione w Esotiq - piżamka-109,90 zł zapłaciłam 25,90 zł, stanik- 149,90 zapłaciłam 22,90 zł. Kto jest mistrzem wyprzedaży?
Zdobycze z Jarmarku Katarzyńskiego w Toruniu- bransoletki z kamieni naturalnych-taupe-jaspis, różowa- kryształ górski, turkus- jadeit od 19 do 29 zł- Pani robi je sama i ma sklep internetowy o nazwie Cocotier. Woda różana (19 zł)oraz krem do rąk różany(10 zł) to rzeczy zakupione na stoisku z kosmetykami z Bułgarii z róża damasceńską- do kupienia na stronie internetowej kosmetykizdolinyroz.pl
Pracująca w tym sklepie koleżanka- najlepsza konsultantka w Ziaji ever! Zawsze dobrze doradzi i nazywa mnie fanką Ziaji. Coś w tym jest bo produktów tej firmy am mnóstwo i wciąż kupuje nowe... Tutaj na zdjęciu już druga para kosmetyków 1+1 gratis z serii liście manuka do tłustej cery, na zdjęciu krem an dzień plus tonik 11,99 zł oraz krem z filtrem 50+ do cery tłustej i mieszanej plus gratis mini balsam opalizujący 23 zł
Zakupy uważam za bardzo udane, szczególnie te z toruńskiego jarmarku :)
Etykiety:
bransoletki z kamieniami,
esotiq,
jarmark katarzyński,
liście manuka,
róża damasceńska,
toruń,
woda różana,
wojas,
ziaja
piątek, 13 czerwca 2014
Nowe cudeńko- Zegarek TIMEX
Jakbym miała teraz określić ile czasu zajęło mi poszukiwanie idealnego zegarka, to musiałabym tę ilość podać w latach. Nie chciałam ani zegarka typu MK za horrendalną sumę ani zegarków za 50 zł z allegro. tak padło na Timex dokładnie model T2P059. Mój zegarek posada mechanizm kwarcowy, szkiełko mineralne, a także podświetlaną tarczę indiglo. Jak widać na zdjęciu zegarek jest na bransolecie wykonanej ze stali szlachetnej. Kupiłam go w sklepie stacjonarnym za 390 zł ( cena producenta 419 zł)
Jestem bardzo bardzo zadowolona! To jest dokładnie to czego szukałam :)
Jestem bardzo bardzo zadowolona! To jest dokładnie to czego szukałam :)
niedziela, 8 czerwca 2014
Ulubieniec Kosmetyczny Maja- PREPARAT PRZECIWZMARSZCZKOWY KORYGUJĄCY OBRZĘKI POD OCZAMI NUXE
Oficjalnie przedstawiam ulubieńca Maja! Jest nim
PREPARAT PRZECIWZMARSZCZKOWY KORYGUJĄCY OBRZĘKI POD OCZAMI firmy Nuxe
Dostałam go, jako gratis do zakupów w aptece Dr Max podczas dnia z Nuxe.
Używam go na noc czasami też i na dzień i uważam, że jest to najlepszy krem pod oczy jaki miałam. Ma lekką konsystencję i wklepany w skórę daje natychmiastowy efekt nawilżenia i ukojenia skóry. Do tego wygodne opakowanie z pompką i wiemy już, że kosmetyk nie zbiera niepotrzebnych zabrudzeń i bakterii do środka.
Nie wiem jaka jest jego cena w aptekach, ale ceny na allegro wahają się miedzy 36-65 zł już razem z wysyłką. Nie wiem także, czy uda mi się go zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia, jak zaleca producent..., krem jest bardzo wydajny. Producent zaleca także przechowywanie kremu w lodówce dla lepszego efektu. Ja jeszcze nie próbowałam, ale w upalne dni pewnie będzie jak znalazł :) Na pewno kupię go ponownie
pojemność- 15 ml
Skład:
AQUA/WATER, CORYLUS AVELLANA (HAZEL) SEED OIL, GLYCERIN, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ARACHIDYL ALCOHOL, ROSA MOSCHATA SEED OIL, BEHENYL ALCOHOL, TOCOPHEROL, BENZYL ALCOHOL, BUTYLENE GLYCOL, CAPRYLOYL GLYCINE, CITRIC ACID, ARACHIDYL GLUCOSIDE, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM/FRAGRANCE, CAFFEINE, POLYSORBATE 60, SORBITAN ISOSTEARATE, TETRASODIUM EDTA, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM HYALURONATE, THEOBROMA CACAO (COCOA) LEAF CELL EXTRACT, AGERATUM CONYZOIDES LEAF EXTRACT, LIMONIUM NARBONENSE FLOWER/LEAF/STEM EXTRACT, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, LIMONENE, CITRONELLOL, GERANIOL [N2204/B].
Etykiety:
contour des yeux prodigieux,
nuxe
wtorek, 27 maja 2014
Tangle Teezer - Nowe love :)
Długo podchodziłam, do tej szczotki jak do jeża. Kiedy był wielki boom na nią to z ciekawości sprawdziłam cenę iw tedy mnie ona poraziła i skutecznie zniechęciła do zakupu. Niestety moje włosy czy to mokre czy suche, plączą się niesamowicie. Rozczesanie ich po umyciu graniczyło z cudem. Na prezent od chłopaka dostałam Tangle Teezer- wersja kompaktowa, limitowa Beloved. Dołączony do niej jest woreczek, aby ją chronić w trakcie transportu. Abstrachując od jej wyglądu, który mnie powalił na kolana, to jest to małe cudeńko <3 Teraz czesanie włosów to sama radocha. Nie wiem na czym polega jej fenom ale ona działa. Mam długie włosy, ok do połowy pleców, ale raczej rzadkie. Dla mnie ta szczotka sprawdza się świetnie. Polecam ja każdemu szczególnie, że ceny spadły dość znacznie.
Etykiety:
tangle teezer
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































