Łączna liczba wyświetleń

środa, 13 stycznia 2016

Ulubieńcy roku 2015- perfumy, lakiery do paznokci i pielęgnacja włosów

Cześć Wszystkim!
Dziś 3 i zarazem ostatnia odsłona moich ulubieńców, nie licząc bonusu już niedługo ;)

Włosy:


Yves Rocher szampon wygładzający z wyciągiem z ziaren Gombo- Mój ulubieniec od dawna, bardzo wydajny szampon. Faktycznie ułatwia rozczesywanie włosów.

Yves Rocher jedwabista odżywka z mleczkiem z owsa- ja nie wiem ile już takich tubek zużyłam. Ostatnio kupiłam na promocji następne 2 tubki i czekają na swoją kolej. Co ciekawe szampon z tej serii się u mnie nie sprawdził.

Vital Derm maska arganowa- Dostałam przy okazji zakupów w aptece wiele próbek aptecznych kosmetyków a wśród nich była dość spora próbka tej maski. Wzięłam ją ze sobą na wyjazd i się zakochałam. Moją maskę kupiłam w aptece Dr.Max.

Gliss Kur Total Repair ekspresowa odżywka regeneracyjna - ulubieniec od lat. Zanim zaznałam Tangle Teezera, to własnie ta odżywka pomagała mi rozczesać włosy po umyciu. Jest również niesamowicie wydajna


Bath&Body Works Mgiełka Tahiti Island Dream- bardzo duża pojemność, użyty wiele razy. Nie żałuję go sobie, a zużycie znikome. Cudowny zapach bardzo letni, coś cudownego.

Nuxe olejek- Nie dziwię się, że jest to kultowy kosmetyk. Jego konsystencja, zapach, wchłanianie się, efekt gładkości skóry oraz uniwersalność to jest coś co lubię.

Cartier Declaration- próbki tego zapachu miałam już od lata bodajże i strasznie spodobał mi się od pierwszego powąchania. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że to... męski zapach o_O. Konwenanse nie konwenanse, zapach mi się podoba więc go używam najwyżej będę pachnieć jak mężczyzna trudno :D

Avon Perceive- Żeby Was nie skłamać to były moje 1 perfumy/zapach jakie poznałam, a byłam wtedy z 1 klasie liceum, czyli już 12 lat temu. Wtedy było mnie ledwo stać na dezodorant :) Jest to moim zdaniem bardzo specyficzny zapach, który ja uwielbiam a dam flakon jest cudowny taka góra lodowa. Widziałam w najnowszym katalogu wersje 100 ml O.O

Avon Aqua- Powiedziałam w wakacje mamie, że ładnie pachnie i co to za nowość, a ona pokazała mi ten flakon. Po kilka dniach powiedziała, że oddaje mi ten praktycznie cały flakon bo jej ten zapach nie pasuje- woli bardziej słodkie zapachy (jest fanką No.5 od Chanel...). To jest jeden z najlepszych moich wakacyjnych zapachów wszech czasów. Obecnie jest w trakcie snu zimowego, ale jak tylko wiosna będzie pełną parą to obudzi się i powróci do użytku :)

Nuxe złoty olejek- wersja sławnego olejku Nuxe z złotymi drobinkami. Mała buteleczka starcza na bardzo długo a efekt na skórze plus zapach olejku jest nieziemski




Lakiery Essie: Od lewej Fierce, No Fear/ Shearling Darling/ Luxedo oraz Urban Jungle. Bardzo długo nie malowałam paznokci, ale jak człowiek się napatrzy na internety to samemu się zachciewa takich ładnych. Dla mnie te lakiery w połączeniu z poniższym duetem to najlepsza rzecz dla moich paznokci. Na pewno pojawi się ich recenzja.

Essie Baza First Base- zawsze stosuje razem z lakier nawierzchniowym poniżej i jak dla mnie nie ma lepszej pary.

Essie top coat Good To Go- patrz powyżej :)

Ivisibobble gumki do włosów- kabel od telefonu? Nie ważne, ważne że trzymają włosy jak żadna inna gumka i nie wyrywają włosów! <3

2 komentarze:

Spodobały Ci się zdjęcia? A może treść notki?
Masz pytanie? Z chęcią odpowiem.

Jeśli na którekolwiek z powyższych pytań odpowiedziałaś/eś tak lub nie, to

zachęcam do zostawienia komentarza.

Pamiętaj! Jeśli krytyka to tylko uprzejma i konstruktywna.Pozdrawiam moich Czytaczów:)