Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 11 lutego 2016

Yankee Candle i Kringle Candle haul :)

Cześć Wszystkim!

Eh... co ja mam powiedzieć/napisać... ta paczka a raczej jej zawartość to maleńki zapachowy raj :D Szczególnie, że chyba wszystko kupiłam na promocji :)

Świeca Hibiscus jest prezentem dla mamy na urodziny, które ma w kwietniu, ale ona nie czyta bloga więc spoko.






Gratis długie zapałki do świec:) Free candle matches :)


What can I say right now..this package or rather I should say what is inside of the package is just a piece of beautiful smells heaven :D Especially taking in to account almost everything was bought on sale :) 

The Pink Hibiscus candle is intended to be a gift for my mom's birthday, which is in April, but she does not follow my blog so there is no need to be panicking :D


Co zamówiłam:
YANKEE CANDLE:
Pink Hibiscus medium candle/średnia świeca
Berry Tiffle medium candle/ średnia świeca
Honey & Spice sampler
Aloe Water sampler
Pink Graperfruit sampler
Cappuccino Truffle sampler
Vanilla Bourbon sampler
KRINGLE CANDLE
Coloured Daylight Hot Chocolate mini candle/ mini świeczka

Jak je poużywam to się odezwę co i jak :)
I will tell how they are doing in the future :)

Krótkie poniedziałkowe zakupy/ Short Monday shopping

Cześć Wszystkim!

Musiałam dziś zareklamować buty w CCC i przy okazji zaszłam do apteki Dr Max oraz do sklepu fryzjerskiego.



O to co przyniósł triceratops :)

Kolejny raz nie dałam się złapać na promocje kup 1 weź 2 za 50% ceny w Super Pharm. Ich ceny dermokosmetyków są mocna zawyżone, więc nie dziwi fakt, że potem robią spore obniżki, które tak na dobrą sprawę spore nie są. W końcu kupiłam krem do rąk z La Roche Posay Cicaplast Dłonie Regenerujący Krem Barierowy do Dłoni. Cena w Aptece Dr Max to 29,99 zł, jednak ja uzbierałam ponad 100 pkt więc mogłam odebrać bon na 10 zł i w ten sposób zapłacić tylko 19,99 zł :) Na razie krem sobie poczeka chwilkę aż wykończę krem z Nuxe oraz Yves Rocher.




porównanie wielkości do wkładu z Inglota :)


Zakupiłam też 2 pędzle do makijażu firmy Maestro. Ten mniejszy to 790 w rozmiarze 0 a ten drugi to 310 w rozmiarze 8. Pierwszy zakupiłam do eyelinera żelowego a drugi do nakładania cieni. Pożyjemy zobaczymy i może się sprawdzą :)

Takie szybkie zakupy to ja lubię. W sumie te długie i chojne także :P

wtorek, 9 lutego 2016

Wyprzedaż kosmetyków :)


Cześć Wszystkim!


http://allegro.pl/mac-sephora-essie-bath-body-works-bourjois-zes-i5974227847.html

Pod tym linkiem możecie wziąć udział w aukcji na Allegro gdzie wystawiłam kilka. Sprzedaje, bo mi się nie sprawdziły lub dostałam a to nie udany prezent. Oahu był nawet w ulubieńcach, ale wiem, że nie dam rady go zużyć :( Zapraszam


Zapraszam :)



sobota, 6 lutego 2016

Haul: Golden Rose, Yankee Candle i MAC

Cześć Wszystkim!

Dziś będzie sporo fajnych rzeczy w poście także zapraszam do poczytania i pooglądania jak i komentarzy :)


W Organique zakupiłam 2 średnie świece Yankee Candle. Daje im 2 szanse, po tym jak od wosków dostawałam migreny mam nadzieje, że przy nich to się zmieni. Kupiłam Vanilla Cupcake oraz Mango Pech Salsa. Koszt  jednej świecy to 79 zł.


Z Golden /Rose skusiłam się na dwie szminki Velvet Matte Lipstick nr 02 i 14 oraz na na dwie Matte Lipstick Crayon o numerach 12 i 13 każda z tych szminek/kredek kosztowała 11.90 zł na stoisku GR.


od dołu do góry; VML14, VML 02, MLC 12, MLC 13


2 szminki MAC kupiłam na wyprzedaży w Douglasie na początku stycznia ze zniżką 30% i gdybym nie była zrujnowana kasowa po świętach to kupiłabym więcej. Następne 2 kupiłam wczoraj tak jak i 4 wkłady cieni. Niestety Cienie zdrożały o 1 zł i zamiast 56 zł kosztują 57 zł.


Kolory szminek MAC od lewej do prawej: Plumful (Lustre), Peach Blossom (Cremesheen), Sweetie (Lustre), Pink Plaid (Matte) każda za 86 zł- 2  z nich za 60 zł w Douglas.



Od dołu szminki MAC: Plumful, Peach Blossom, Sweetie oraz Pink Plaid



Od lewej cienie MAC: Naked Lunch (Frost), Era (Satin), Quarry (Matte) i Sketch (Velvet)

Oprócz  2 szminek z mac to żadnej z tych rzeczy jeszcze nie używałam. Przymierzam się do zakupu palety z MACa, ale nie wiem jakiej wielkości. Na pewno nie nastąpi to w lutym z racji tego, że mam zasadę, że jeśli zakupy w sklepie MAC to najwyżej raz w miesiącu :D Swój limit wyczerpałam 5 lutego :D


sobota, 30 stycznia 2016

Haul z Łodzi

Cześć Wszystkim!

W moim ostatnim poście pisałam Wam o celu mojego wypadu do Łodzi. Wszystko załatwiłam o godz 12.00 a pociąg miałam o 17.45, więc miałam sporo czasu żeby się poszwędać.



Już dawno przy okazji mojej podróży udało mi się popsikać kilka pasków- tych do próbowania perfum- właśnie jak byłam w Zarze, kilkoma zapachami. I chodząc wtedy po centrum handlowym cały czas wracałam z nosem do Black Amber. Tym razem postanowiłam , że kupię szczególnie dlatego, że w moim mieście Zary nie ma a i prze zinternet nie można ich kupić na ich stronie. Koszt 40 zl także przekonał mnie do tego :)



Kupiłam także swoją 1 rzecz w Zarze. Łup to niesamowity, szczególnie biorąc po uwagę jego finalną cenę... Znaleziony przypadkiem w moim jednym z ulubionych kolorów, czyli butelkowej zielni kombinezon w stylu lat 70tych. Niestety nie jest on bez wad co widać na poniższym zdjęciu. Mirmam,że na poprzedniej mierzącej go lientce także był za długi i musiała ta pani nadepnąc na niego obcasem/szpilką i ogólnie nogawki były przybrudzone i odgniecone w 1 miejscu. Jako, że takie okazje nie trafiają się codziennie to mimo wszystko postanowiłam go kupić. Do letnich sandałków na niewysokiej szpileczce będzie bajerancki. Na razie korzysta z kąpieli nocnej i czeka na odplamienie :)




a tak wygląda na mnie :)


Tiger jest moim ukochanym sklepem i zawsze tam coś znajdę ciekawego:)


wieszak na biżuterię


Biała herbata z brzoskwinią



długopisy jak pióro


Samoprzylepne karteczki, osłonki na główkę do szczoteczki do zębów, jednorazowe szczoteczki do tuszu do rzęs


Główny cel zajścia do Tigera, czyli dinozaurowe doniczki. Oczywiście będę ją wykorzystywać inaczej ale dla dinozaurzego freaka jak ja jest to łup niesamowity. Tutaj biały triceratops.


Karmello- uwielbiam ta polską firmę, a powyższy krem orzechowy jest cudowny.


Skusiłam się także na owianą wręcz mitologiczną sławą makaroniki i... nie polubiliśmy się. Na prawdę nie wiem dlaczego jest na nie taki szał.


Takie smaki pożarłam :)


Komin jasnoróżowy z Promod także kupiony z dużą obniżką


Maczek :D Zakupiłam 4 rzeczy z firmy Mac będąc w Douglasie. Miałam także 2 zniżki do wykorzystania tam i tak nakręciłam Panie tam pracujące żeby wyszło na moje. Z 1 paragonu odjęło mi 40 zł a z 2 25 zł :)



2 cienie od lewej Mythology (Lustre) oraz Sable (Frost)


Róż Peaches (Sheertone)






Konturówka Pro Longwear w odcieniu Rebellious


Od lewej- Peaches, Mythology i Sable


Dostałam również próbkę podkładu Dior Forever, na pewno ją wypróbuję ponieważ akurat mam dość jasny odcień 020 choć zobaczymy jak to wyjdzie bo jest to w palecie odcieni 4 odcień.



Przy kasie capnęłam plastry na wągry na nos czoło i brodę. Użyłam na razie raz na nos i efekt był zerowy. Pożyjemy zobaczymy może następnym razem się uda.



Takie cacuszko czekało na mnie od Narzeczonego na dworcu :D

I to już wszystko na dziś :)